Ognisko Katowice – Parafia Św. Michała Archanioła, ul. Gawronów 20

Miejsce Spotkań
Ośrodek im. Blachnickiego Katowice, ul. Gawronów 20 przy Parafii Św. Michała Archanioła w Katowicach.
Duszpasterz wspólnoty - ks. Wojciech Ignasiak.
Zapraszamy do Ośrodka na spotkania Ogniska w każdą trzecią środę miesiąca zaraz po Mszy Świętej rozpoczynającej się o godzinie 18.00.
Zobacz mapę
Stowarzyszenie OPP
program do pit - darmowy

jola

Witamy serdecznie i zapraszamy w środę o godzinie 18:00 na spotkanie naszego ogniska,rozpoczynamy mszą św a po mszy będzie konferencja ks. Wojtka. Zapraszamy wszystkich którzy szukają wsparcia, gdy ich małżeństwo przeżywa kryzys, problemy dnia codziennego, brak bliskości, trudne chwile, są w separacji lub po rozwodzie i czują się samotni, a pragną żyć w wierności przysięgi małżeńskiej

Witamy serdecznie i zapraszamy w środę o godzna 18:00 na spotkanie naszego ogniska,rozpoczynamy mszą św a po mszy będzie konferencja ks. Wojtka. Zapraszamy wszystkich którzy szukają wsparcia, gdy ich małżeństwo przeżywa kryzys, problemy dnia codziennego, brak bliskości, trudne chwile, są w separacji lub po rozwodzie i czują się samotni, a pragną żyć w wierności przysięgi małżeńskiej

Witamy serdecznie i zapraszamy w środę o godzna 19:15 na spotkanie naszego ogniska,rozpoczynamy mszą św a po mszy będzie konferencja ks. Wojtka. Zapraszamy wszystkich którzy szukają wsparcia, gdy ich małżeństwo przeżywa kryzys, problemy dnia codziennego, brak bliskości, trudne chwile, są w separacji lub po rozwodzie i czują się samotni, a pragną żyć w wierności przysięgi małżeńskiej.

Do posiadaczy FB 😉
Zapraszamy do dołączenia do wydarzenia. 😇 Nabożeństwo Majowe z rozważeniami dla małżonków. 🙏
„Z wielką radością chciałbym każdemu z Was zaproponować rekolekcje, jakich chyba jeszcze nie było. Ich oryginalność polega na tym, że każdego dnia będziemy rozważać jedno z wezwań Litanii Loretańskiej. W każdym wezwaniu ukryta jest dla Waszego małżeństwa jakaś łaska Matki Bożej.
Może zdajesz sobie sprawę, że powoli tracisz swoją miłość do żony, że kochasz ją coraz mniej. 👰
Może przytłaczają Cię wady Twojego męża, a oczekiwania, jakie masz
względem niego, pozostają niespełnione. Jest Ci coraz trudniej go kochać. 🤵
Wiemy dobrze, że Matka Boża ma szczególną moc wypraszania
nieprawdopodobnych łask, żeby uzdrowić każde sakramentalne małżeństwo. 💕
Pierwszy cud, którego Bóg dokonał przez wstawiennictwo Maryi, został uczyniony dla małżonków. Dlatego to właśnie Ona ma niezwykły duchowy autorytet, jako Matka Pięknej Miłości, aby zawalczyć o Wasze małżeństwo. Ale musicie Jej pomóc. W jaki sposób?
Wejść w te rekolekcje. 🙏
Dzięki tym rozważaniom umocnicie Wasz związek na tyle, że kiedy przyjdzie próba wierności, kiedy doświadczycie sprawdzianu Waszej miłości małżeńskiej, przetrwacie w pięknym stylu. 👩‍❤️‍👨
Dlatego wszystkie małżeństwa, które biorą udział w tych pięknych rekolekcjach, z całego serca błogosławię i obiecuję Wam modlitwę. Błogosławię Was – walczcie o piękną miłość Waszego małżeństwa i do zobaczenia w niebie!
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, Amen.”
ks. Dominik Chmielewski SDB
Zapraszamy Sychar.org i Wydawnictwo SUMUS 🥰
Dołączcie do wydarzenia 👍 https://fb.me/e/1rVQEs4x1
Codziennie rano dostaniecie powiadomienie o nowym rozważaniu. 🛎
Zaproście znajome małżeństwa do wspólnej modlitwy. 🙏

W ZWIĄZKU Z LIMITEM OSÓB W KOŚCIELE , ZAPRASZAMY NA EUCHARYSTIĘ SPECJALNIE DLA SYCHARKÓW 21.04.2021 W ŚRODĘ O GODZINIE 19:00 A PO MSZY ZOSTAJEMY NA KONFERENCJĘ KSIĘDZA WOJTKA.  PRZYPOMINAMY O ZASŁANIANIU TWARZY I NOSA ORAZ O ZACHOWANIE ODLEGŁOŚCI W ŁAWKACH.  PROSIMY WSZYSTKICH O MODLITWĘ ZA NASZEGO KOLEGĘ DAMIANA, KTÓRY LEŻY W SZPITALU W CIĘŻKIM STANIE I WALCZY Z COVIDEM ORAZ ZA WSZYSTKICH CHORYCH,CIERPIĄCYCH I ZA LEKARZY ,PIELĘGNIARKI,RATOWNIKÓW MEDYCZNYCH.

 

Rozpoczynamy o godz . 18:00 Mszą świętą w intencji wszystkich małżeństw w kryzysie, a po jej zakończeniu zapraszamy wszystkich (pojedynczo lub ze współmałżonkiem) do Ośrodka Profilaktyczno -Szkoleniowego im. ks. Franciszka Blachnickiego w Katowicach na ul. Gawronów 20 (obok Kościoła), gdzie wysłuchamy konferencji opiekuna duchowego ks. Wojciecha Ignasiaka, a następnie będziemy się dzielić swoją siłą, nadzieją i doświadczeniem ze swojego życia.

Zapraszamy wszystkich którzy szukają wsparcia, gdy ich małżeństwo przeżywa kryzys, problemy dnia codziennego, brak bliskości, trudne chwile, są w separacji lub po rozwodzie i czują się samotni, a pragną żyć w wierności przysięgi małżeńskiej.

Sprawozdanie ze spotkania Sycharu w dniu 17 marca 2021r.

Temat konferencji: Św. Józef – wzorem ojcostwa
W każdej niemal książeczce do nabożeństwa można znaleźć modlitwę do św. Józefa. Ten cichy i sprawiedliwy mąż jest Patronem: ojców, rodzin, ludzi pracy, dobrej śmierci i całego Kościoła. Papież Franciszek w 150 rocznicę ogłoszenia Go Patronem Kościoła, bieżący rok liturgiczny poświęcił Jego Osobie. Zatem możemy zyskać wiele łask za Jego pośrednictwem.
Ojciec Święty w swoim nauczaniu zwraca uwagę na 7 aspektów ojcostwa św. Józefa. Są one następujące:
1. OJCIEC UMIŁOWANY
Bł. Papież Paweł VI w swojej homilii o św. Józefie mówił: „ Jego ojcostwo wyrażało się w tym, że ze swego życia uczynił służbę. Był głęboko zjednoczony przez człowieczeństwo Jezusa z całą Trójcą Świętą”. Józef był milczący, ale i świetnie słuchający, odkrywający i wiele czynił niewiele mówiąc. Jezus, po znalezieniu w świątyni, był posłuszny swoim Rodzicom (w tym też Józefowi), ale i Józef Jezusowi, gdyż odkrywał w Nim Kogoś Wielkiego. To człowiek zasłuchany w Boga, a z drugiej strony Jezus miał ogromne zaufanie do swojego ludzkiego Opiekuna. To wzór dla każdego ojca. Dziecko , kiedy może patrzeć na zasłuchanego tatę w Boga, to owo doświadczenie może być jednocześnie umocnieniem jego wiary . Odkryjmy wartość ciszy, zanurzenia w Bogu, by ważne rzeczy zobaczyć, odkryć.
Warto podkreślić też ufność ludu Bożego do św. Józefa przez wszystkie pokolenia i czasy. Również Józef Egipski , sprzedany przez braci, był wskazywany przez Faraona słowami: „ Idźcie do Józefa” – oczywiście chodziło o pomoc. Kościół woła przez wieki podobnie. Sterotestamentalne imię Józefa łączymy z Opiekunem Jezusa, Oblubieńcem Maryi. Jest ono łącznikiem Starego i Nowego Testamentu. Jeśli św. Józef jest Opiekunem Kościoła, to i każdego z nas z osobna. Korzystajmy z tego, że był Opiekunem Boga.

 

2. OJCIEC CZUŁY
Ojciec nie może być sztywny. Ma być czuły wobec żony, matki, jak i dzieci. Papież Franciszek bardzo wyraźnie podkreśla wartość czułego ojca. Jesteśmy wezwani do tego, aby z czułością zająć się też swoimi słabościami. Mamy uznać swoją niemoc, ale nie potraktować to jako klęski; raczej szukać mocy u Boga. Słowo Boże poucza nas: „ Moc w słabości się doskonali”, a więc ta słabość może nas doskonalić , abyśmy nie byli zbyt SAMOWYSTARCZAJĄCY. To Zły sprawia, że patrzymy na naszą kruchość z osądem negatywnym. My zaś nie mamy się załamywać, tylko uznając słabość, okazać sobie czułość, bez nuty zniechęcenia wobec siebie, bez znienawidzenia swoich upadków. Czułość też wobec siebie jest po to, aby bardziej zrozumieć siebie. Czym bardziej siebie potępiam, tym bardziej potępiam bliźnich. Nie chodzi tu w ogóle o lekceważenie siebie, czy swoich grzechów. Podejmuję przecież z nimi walkę. Natomiast jeśli jestem czuły, to mam o wiele więcej wyrozumiałości wobec innych.
3. OJCIEC POSŁUSZNY
Św. Józef wielokrotnie był posłuszny swoim snom. Np.:
– gdy chciał oddalić Maryję ( był skłonny, z miłości do Niej, wziąźć na siebie winę, aby to Jemu przypisano brak odpowiedzialności)
– gdy miał uciekać ze Świętą Rodziną przed Herodem usłyszał: „ Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uciekaj do Egiptu”. Nie było to dla Niego łatwe, ale idzie, nie dyskutuje
– gdy usłyszawszy słowa Anioła wraca z Maryją i Jezusem do Izraela
– gdy dowiaduje się, że nie ma wracać do Betlejem, ale do Nazaretu
Ten poważny, silny mężczyzna, ale jak bardzo posłuszny woli Bożej, wykonuje to, co Mu Anioł podpowiada. Widzimy jak wielkie jest podobieństwo św. Józefa do Jezusa, gdyż On też był posłuszny woli Ojca, aż do śmierci.
4. OJCIEC PRZYJMUJĄCY
Kogo św. Józef przyjmował? Przede wszystkim – Maryję. Nie dyskutował, nie stawiał warunków, nie podejmował żadnych dewagacji, nic! Ja i ty, też mamy przyjmować Maryję i Jezusa. Nie musimy wcale rezygnować z tego świata, ale realnie, w tym świecie poprzez działanie np. przez pomoc potrzebującym przyjąć Jezusa w innych ludziach. Również dzielić się z nimi tym, co nam w życiu wychodzi, aby inni skorzystali, aby dodać im wiary w siebie, że warto pracować nad sobą.
5. OJCIEC Z TWÓRCZĄ ODWAGĄ
Zawierzenie Bogu nie polega jedynie na zaufaniu Mu, ale i na działaniu, wysiłku, by nasza twórcza odwaga pomogła w konkretnej sytuacji. Św. Józef różne rzeczy robił po to, aby Święta Rodzina mogła godziwie żyć. Możemy liczyć na Boga, gdyż On nas wspomaga, ale my nie możemy pozostawać z boku, nic nie robiąc. Pięknym przykładem twórczej odwagi jest postawa przyjaciół paralityka, który potrzebował Jezusa. Pomogli oni człowiekowi dotrzeć do Niego. Oczywiście Pan Jezus nie tylko uzdrowił Jego ciało, ale i odpuścił Mu grzechy. Obdarował Go o wiele bardziej, niż się tego spodziewał. TWÓRCZĄ ODWAGĘ czerpaną z Boga, z Jego działania kierujmy wobec współmałżonka, dzieci, znajomych itp. Bądźmy na siebie bardziej otwarci.
Pan Jezus św. Siostrze Faustynie wskazał trzy uczynki miłosierdzia: czyn, słowo i modlitwa ( gdyż czasami nie da się inaczej, a nie chcemy kogoś zranić).
6. OJCIEC PRACY
Od Encykliki Papieża Leona XIII: „ Rerum novarum”, dotyczącej spraw społecznych, Kościół nie może milczeć, jeśli jest jakaś niesprawiedliwość społeczna. Takimi wielkimi społecznikami byli m.in.: kard. A. Hlond, bł. E. Szramek czy ks. Alojzy Ficek. Oprócz tego, że byli wielkimi, pobożnymi kapłanami, to interesowali się również sprawami społecznymi. My też mamy czuć się odpowiedzialni za tę rzeczywistość. Ochrona pracowników i pracodawców jest potrzebna, gdyż niejednokrotnie zdarza się, że człowiek jest niesprawiedliwy wobec drugiego człowieka. Pamiętajmy, że człowiek pracy to przede wszystkim jego podmiot, persona, a nie tylko pracowitość jako cecha.
7. OJCIEC W CIENIU
Jan Dobraczyński w swojej powieści pt: „ Cień Ojca” opisał . ojcostwo św. Józefa, ale i Opiekę Ojca Niebieskiego. Ojcostwo to nas nieustannie chroni, osłania… Być ojcem oznacza też wprowadzać dziecko w świat, ale być cieniem ojca czyli uczynić to dziecko zdolnym do dokonywania samodzielnych, właściwych wyborów. My jako rodzice, mamy wprowadzać dziecko w dojrzałe, dorosłe życie, aby było przygotowane, również na jego trudy. Nie mamy zatrzymywać dziecka dla siebie. Taka postawa jest przeciwieństwem posiadania ( dotyczy to także majątku ). Mogę mieć, posiadać coś, ale nie mogę do tego się przywiązywać. Nie mogę posiadać ludzi. Mąż nie ma posiadać żony, a żona męża, ponieważ nie jesteśmy niczyją WŁASNOŚCIĄ.
Ojcostwo ma wyrzekać się pokusy , aby przez dzieci realizowaliśmy swoje plany. Mamy być jakby BEZUŻYTECZNI ( nie używam kogoś, czyli swojego dziecka), a mianowicie powtarzać sobie: nic dla mnie nie zostało z Ciebie. Dziecko może być chlubą ojca lub matki, ale nie jest nasze!
BĄDŹMY W CIENIU i mówmy dzieciom: „ Jestem w Twoim życiu, ale się nie wtrącam, nie eksponuję, nie przeszkadzam i nie wymądrzam”. Św. Józef nie uznał Jezusa za własność, nie posiadał Go, ale przepięknie wprowadził w życie.
Reasumując, nie łatwe przed nami zadanie, ale jak ważne i odpowiedzialne. Zatem oddawajmy się nieustannie pod opiekę i orędownictwo Świętego Opiekuna Jezusa z Nazaretu.

Sprawozdanie przygotowała: Ewa Skulik

Sprawozdanie ze spotkania Sycharu w dniu 18 grudnia 2019r.

Temat: Wiara i odpowiedzialność na wzór św. Józefa –
ziemskiego ojca i męża
Św. Józef jako MAŁŻONEK
Odpowiedzialność św. Józefa jest wymiarem Jego miłości. Kochał Maryję i dlatego zdecydował się potajemnie Ją oddalić, nie chcąc Jej narazić na ukamienowanie. Był człowiekiem prawym, ale na specjalne zlecenie Anioła przyjmuje Maryję do siebie.
Św. JP II w swojej Encyklice: „ Redemptoris Custos” w sposób bardzo czytelny ściśle łączy Maryję i Józefa, ponieważ dokument ten podpisał nie w Uroczystość św. Józefa 19 marca, ale właśnie 15 sierpnia 1989r. w Święto Wniebowzięcia NMP. Podkreślał, iż św. Józef jest bardzo ważną postacią w tajemnicy Świętej Rodziny. Choć mówi niewiele i przejawia postawę niewerbalną, to trzeba pokazywać Jego POSTAWĘ SŁUŻBY. Jest opiekuńczy i doskonale ukazuje realizację powołania do macierzyństwa czy ojcostwa. Jest WZOREM MAŁŻONKÓW, ale i RODZICÓW. Wziął NMP z całą Tajemnicą Macierzyństwa. Pokazał gotowość pełnienia woli Bożej, którą poznał przez zwiastuna Anioła. Podobieństwo Józefa i Maryi przejawia się w Jego posłuszeństwie woli Bożej, którą poznawał za pośrednictwem Posłańców Boga, Archaniołów:
Maryja mówi FIAT
Józef nie mówi, ale robi: /„…zbudziwszy się ze snu , zrobił tak, jak Mu Pan Bóg kazał”/

2. Św. Józef jako pierwszy POWIERNIK Tajemnicy Boga samego
W momencie przełomowym – Pełni Czasu – wraz z Maryją od początku uczestniczył w Tajemnicy Boga. Pismo Święte wiele mówi o Maryi, ale przez mieszkanie z Matką Boga, będąc Jej Małżonkiem, współuczestniczy w tej Tajemnicy Boga, choć Jego droga wiary zakończy się wcześniej.
Dekret z 1962r. /z czasów Soboru Watykańskiego II /nakazał, aby św. Józef był wymieniany w kanonie rzymskim. Ze względu na jedność Józefa i Maryi Papież Jan XXIII nakazuje wspominać św. Józefa we wszystkich modlitwach eucharystycznych, zaraz po Maryi. Imię Józefa ma wybrzmieć obok Maryi, gdyż Oboje są Powiernikami tajemnicy objawiającego się Boga. Stąd też małżonkowie dzisiaj muszą oboje być przekazicielami tajemnicy Boga, zwłaszcza ojciec.
Św. Józef w służbie ojcostwa
Bóg wezwał Józefa, aby bezpośrednio służył Zbawicielowi. I tak, uczynił On ze swego życia służbę. Zrezygnował z przekazania swemu dziecku życia, ale za to był Opiekunem Syna Bożego. Posłużył się władzą, którą posiadał w swojej Rodzinie. Poświęcił swoje „Ja” na służbę Matki i Zbawicielowi. Był ofiarny ze swego serca, ze swojej miłości.
Św. Józef w wolności zrezygnował z siebie, jest przykładem bezinteresownego dawania siebie. Zgłębiając istotę małżeństwa Józefa i Maryi widzimy jak wzorowo realizuje On oblubieńczą miłość. To Małżeństwo staje się sakramentem Nowego Przymierza.
Św. JP II mówił: „ Małżeństwo św. Józefa i Maryi stanowi szczyt, z którego to świętość rozlewa się na całą ziemię. To sanktuarium miłości i kolebki życia”.
Wzrastanie Jezusa w mądrości i łasce, dokonywało się w Świętej Rodzinie, u boku właśnie św. Józefa, gdzie było wzajemne obdarowywanie się, gdzie była głęboka i prawdziwa relacja.
Można zauważyć prymat życia wewnętrznego w życiu św. Józefa, pewną dwoistość miłości. A mianowicie:
– miłość Boskiej Prawdy / chodzi o umiłowanie Boga w Jezusie /
– miłość służby / chodzi o zwyczajną opiekę wobec Jezusa; uczył Go zawodu i wprowadzał w życie /
Bóg przychodził do św. Józefa przez Jezusa, a On nieustannie Boga przyjmował. OJCOWSKA MIŁOŚĆ JÓZEFA WPŁYWAŁA NA SYNOWSKĄ MIŁOŚĆ JEZUSA.
Sobór Watykański II na nowo zwrócił naszą uwagę na tego wielkiego Świętego, jako szczególnego nauczyciela naszych czasów, patrona małżonków, rodziców, osób pracy. To postać cicha, dyskretna, prawie niewidoczna, ale wieloaspektowo bogata, potrzebna i nieodzowna. Niech św. Józef, w którym to jest wielka głębia, wyprasza dla Kościoła wszelkie potrzebne łaski.

 

 

Sprawozdanie przygotowała: Ewa Skulik

 

 

Sprawozdanie z konferencji ks. W. Ignasiaka na temat:,, Miłość nie unosi się gniewem i nie pamięta złego(…)”, czyli fragmentu z „Hymnu o miłości”, wygłoszonej podczas spotkania Sycharu 16 września 2020r.

Na początku, pozwolę sobie przelać na papier kilka myśli z homilii wygłoszonej podczas Eucharystii przed konferencją. Otóż tematem wiodącym była: PRZEKORA.
Św. Paweł naucza, iż miłość nie szuka swego, czyli, że szuka dobra drugiej osoby. Miłość ta musi być otwarta na drugiego. Aby małżonek mógł zrozumieć dlaczego drugiemu jest źle ,musi ,,wejść” w konkretną sytuację współmałżonka. Z tym kogo kocham pragnę się głęboko zjednoczyć, ,, wejść” w jego przeżycia (należy wziąć pod uwagę czy ktoś jest melancholikiem czy np. sangwinikiem), wejść w świat jego uczuć i emocji. Musimy czynić to ciągle na nowo, aby wszystko odnawiać, przemieniać i czynić ,, świeżym”. Następnie św. Paweł pisze, abyśmy byli zgodni we wzajemnych uczuciach i dlatego ja, jako mąż czy żona, chcę wejść w Twój stan, mówiąc: ,,Opowiedz mi, dlaczego to dla Ciebie jest trudne lub radosne ? Podziel się ze mną tym, co Cię martwi, boli, a potem ja podzielę się z Tobą”. Możemy tak czynić, aby dzielić się swoim doświadczeniem. Nie jest to niewolnictwo, ale głęboka empatia: jeśli ktoś płacze, biadoli, to popłacz z nim; jeśli ,, przygrywa” to z nim potańcz.
Bardzo ważny jest tutaj kompromis!!! Nie może ktoś zawsze ustępować. Oboje musimy w tych różnych sytuacjach czuć się dobrze. Jeśli jedna z osób ciągle ulega, to np. po 20 latach ma dosyć, chce odejść lub nie widzi sensu bycia z drugim człowiekiem. Kiedy ja szukam Twojego dobra, a Ty swojego, to w ten sposób nie budujemy jedności. Nie tędy droga, gdyż to NAM ma być dobrze. DUCH PRZEKORY bardzo przeszkadza w wejściu do Królestwa Bożego. Ciężko buduje się więź małżeńską, kiedy pomija się Osobę Jezusa Chrystusa i Jego Miłość. Jeśli nie wzoruję się na Miłości Boga, to co ma powodować, że zrezygnuję z egocentryzmu, z siebie ? BEZSENSOWNE SZUKANIE SIEBIE ZAWSZE RUJNUJE MAŁŻEŃSTWO.
Teraz może przejdę do tematu konferencji, a mianowicie: MIŁOŚĆ NIE UNOSI SIĘ GNIEWEM I NIE PAMIĘTA ZŁEGO.
Często w relacjach małżeńskich, ale nie tylko, doświadczamy ludzkiej złości, agresji czy przemocy wewnętrznej. Czym jest ta ostatnia? Otóż jest to AGRESJA BIERNA – ktoś nic nie mówi, ale to jego niemówienie rani. W dodatku zdarza się, iż jeszcze taki ktoś chwali się swym milczeniem, że nic przecież nie powiedział. Nic złego nie robi, ale też i nie czyni dobra.
Papież Franciszek mówi, że nie ma miłości tam, gdzie jest przemoc wewnętrzna, zadręczanie kogoś swoistą biernością. Jesteśmy powołani do czynienia dobra. Mamy być wolni od wewnętrznej przemocy.
Św. Paweł w Liście do Efezjan 4,26 pisze: ,,Gniewajcie się, a nie grzeszcie: niech nad waszym gniewem nie zachodzi słońce”. Sen w złości i gniewie nie chwali Boga , dlatego mamy wieczorem się przeprosić. Ojciec Święty zachęca, aby dzień w rodzinie nie kończył się w złości. Błogosławmy się wzajemnie, gdyż do tego jesteśmy powołani. My-rodzice od najmłodszych lat błogosławmy nasze dzieci. Objawem Boga jest BŁOGOSŁAWIEŃSTWO, przekleństwo zaś jest ściąganiem piekła na drugiego człowieka. Papież Benedykt XVI również zachęcał do błogosławieństwa każdego dnia, gdyż będzie ono zmieniało człowieka, towarzyszyło mu i dźwigało go z upadków. W małżeństwie też mamy się wzajemnie błogosławić , aby każdy był szczęśliwy w pracy, w domu, w różnych środowiskach, gdziekolwiek się znajdzie. Miłość, która przebacza, nie pamięta złego, nie jest prosta. Często mówimy: ,,Wybaczam, ale pamiętam ”albo „Przebaczyć nie znaczy zapomnieć ”. Bł. Matka Teresa z Kalkuty napomina, że nie wolno tak postępować, że nie da się żyć, gdy to coś tkwi w naszych sercach. Jeśli pozwolimy, aby takie uczucia przeniknęły do naszego wnętrza, to zagnieździ się w nas nienawiść, czyli URAZA. Jak wiemy gniazdo jest siedliskiem życia. Gdy uraza ma siedlisko w naszym wnętrzu, jak w gnieździe, to będzie tam żyła, chowała się, rozwijała, rosła i rosła.
URAZA żyjąca w sercu będzie się u nas miała dobrze, więc jak mamy umieć przebaczać? Będziemy mieli jakby w sercu odnotowane zło, które nam ktoś wyrządził i będzie ono tkwiło i przeszkadzało w przebaczaniu innym. To zagnieżdżone historycznie zło ciągle ,, wyłazi z nas”. Nieustannie wypominamy. Nawet schowany ból, żal, krzywdę potrafimy ,, wyciągnąć ” w korzystnym dla nas momencie, użyć wtedy, kiedy „trzeba”. Przebaczenie oparte na miłości do drugiego człowieka pomaga w podjęciu wymiaru pewnego usprawiedliwienia dla drugiej osoby. Nie jest ono przyzwoleniem zła, ale PRÓBĄ ZROZUMIENIA CZYJEGOŚ ZACHOWANIA, USPRAWIEDLIWIENIA, ABY MI ŁATWIEJ BYŁO WYBACZYĆ.
Żal zostaje, ale jeśli:
– ja się modlę
– ja drugiemu błogosławię
– ja szukam zrozumienia i usprawiedliwienia drugiej osoby, ale nie
usprawiedliwiam kogoś tylko dla usprawiedliwienia, to mogę wiele ZMIENIĆ. Zdarza się jednak, że ktoś chodzi z urazą w sercu, jest mu źle, więc gdy widzi, że wszyscy się cieszą , że współmałżonek ma się dobrze, to z radością i wielką rozkoszą mści się na innych, aby i oni mieli się źle, a sam czuje się lepiej.
Jeśli zadamy sobie trud poznania motywów działania drugiego człowieka, to łatwiej nam będzie mu wybaczyć. Papież Franciszek przestrzega przed tym, aby słuszne domaganie się swoich praw/ tj. asertywność – szanuj mnie, zadbaj o mnie/, może pójść za daleko i zamienić się w uporczywą i stałą chęć odwetu! Z OFIARY MOGĘ STAĆ SIĘ AGRESOREM! Oczywiście nie zawsze tak jest, ale uważajmy. Trzeba ciągle pamiętać o potrzebie przebaczania. Św. JPII mówił, że napięcie, konflikty, niezgoda, egoizm niezwykle utrudniają nasze życie, w tym też małżeńskie. Tolerancja to nie chełbienie zła. Jako chrześcijanin mam prawo mówić o złu, zwłaszcza kiedy wiem, że coś zrobiłeś (łaś) z premedytacją. Takie zachowanie boli pięćdziesiąt razy bardziej. Papieskie słowa pouczają nas, że MIŁOŚĆ – ZASADĄ I MOCĄ KOMUNII. W zjednoczeniu z pewnością pomaga też wzajemne przebaczanie. Człowiek bez miłości UMIERA, nie rozwija się. Zatem pielęgnujmy w naszych domach miłość, kształtujmy postawę przebaczania innym, ale i sobie samym.

 

Sprawozdanie przygotowała: Ewa Skulik

 Sprawozdanie ze spotkania Sycharu w dniu 26 sierpnia 2020r.

Konferencja: Zmiana tego, co mogę zmienić
Pan Bóg daje nam 8 błogosławieństw, abyśmy byli ośmiokrotnie szczęśliwi. Zatem Jego wolą jest nasze szczęście, a nie nieszczęście. Mamy walczyć , aby szczęście było naszym udziałem. Jednym ze sposobów walki może być codzienne odmawianie Modlitwy o pogodę ducha; zmieniajmy to, co możemy zmieniać. Podczas przysięgi małżeńskiej ślubujemy sobie nawzajem nie tylko to, że pozostaniemy ze sobą do końca życia, ale i : miłość, wierność i uczciwość małżeńską. Wszystkie cztery człony przysięgi małżeńskiej mamy pielęgnować!
Nasza miłość ma być nieustannie rozwijana. Do końca wspólnego życia mamy być szczęśliwymi, a nie od pewnego momentu wspólnego pożycia być w stanie wegetacji. Starajmy się więc, aby było pięknie, szczęśliwie, a nie byle jak. Dlatego kiedy dzieje się coś złego, ktoś odczuwa jakieś zranienie, to powinien mówić prawdę współmałżonkowi – do bólu, ale z miłością. Wówczas bez złości powiem: Chcę się tym z Tobą podzielić. Muszę mieć jednak głębokie przekonanie, że prawda ta jest zgodna z Ewangelią. Nie oburzajmy się, że współmałżonek mówi mi prawdę, przecież sam Jezus nauczał: „Prawda was wyzwoli” – to pewnik, z którym nie ma co dyskutować. Kłamstwo prowadzi do zniewolenia, wegetacji…Dopóki nie staniemy w prawdzie, to dalej się staczamy tj. ludzie uzależnieni np. alkoholicy.
Nie wycofujmy się tylko dlatego, że druga osoba nie chce czegoś słuchać!
Nie czyńmy z siebie w małżeństwie ofiar, które ciągle ustępują! Zdarza się jednak, że jakieś przywary drugiej osoby – współmałżonka mogą powodować, że moje uczucia będą słabnąć, przygasnąć.Nie będzie już tak wielkiej euforii jaka była wcześniej. Fascynacja, swoiste poruszenie serca, drugim człowiekiem może zmaleć. Mamy tu na myśli również fascynację względem ciała żony, męża. Nie możemy zatrzymywać się tylko na nim, bo przecież jesteśmy bytem fizyczno – duchowym. Nawet jeśli spotkam kobietę 30 lat młodszą, zgrabniejszą lub mężczyznę bardziej kulturalnego czy wykształconego niż mój mąż, to trzeba sobie powiedzieć, że takie powody odejścia, poważnego kryzysu czy ranienia najbliższej nam osoby są po prostu głupie. Życie mamy tylko jedno i trzeba dobrze je wykorzystać, trzeba zrobić wszystko, „ stanąć na głowie”, aby ta druga osoba była ze mną szczęśliwa. Dlatego dzisiaj taki temat spotkania, abyśmy wszyscy nieustannie zmieniali to, co możemy zmieniać w naszych małżeństwach i relacjach z innymi ludźmi.
W Kościele domowym podkreśla się 3 aspekty jedności małżeńskiej, kiedy mówi się o : łożu, stole i wspólnym ołtarzyku. Wówczas to możemy mówić o zjednoczeniu na wszystkich płaszczyznach: fizycznej, psychicznej i duchowej. Każdy z nas jest OSOBĄ, nie samym ciałem, ale też i nie samym duchem. Jeśli chcielibyśmy koncentrować się tylko na duchowej sferze, to warto przypomnieć sobie słowa: „ Ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego”. Zatem nie dusza, ale ciało!!!
Nawet św. Augustyn, doktor Kościoła, w kwestii co do ciała, popełnił herezję ,gdyż mówił: „ Ciało od diabła pochodzi, a dusza od Boga” – to MANICHEIZM. To błędne myślenie. Cali jesteśmy Bozi i tacy mamy być we wszystkich płaszczyznach. Jak ktoś zatrzymuje się tylko na ciele to można powiedzieć, że reprezentuje nurt myślenia przeseksualizowanego, erotycznego czy pornograficznego. Wówczas doznania cielesne i ciało jest najważniejsze. Taka postawa w życiu służy zaspokajaniu własnych zachcianek i ulżeniu sobie, ale równocześnie deptaniu godności drugiego człowieka. Należy temu się zdecydowanie przeciwstawiać. Źle również, gdy postrzegamy w sobie tylko duszę i chcemy się nieustannie modlić, rozwijać duchowo. Tacy rodzice są przyczyną złych, wykrzywionych wspomnień dzieci, które mają w pamięci TYLKO rodziców modlących się. Nigdy, albo bardzo rzadko, ich dzieci były przytulane, zabierane na wycieczki czy inne atrakcje. WSZYSTKO MUSI MIEĆ SWÓJ UMIAR!
Tak samo jeśli chodzi o sferę psychiczną. Nie da się być szczęśliwym bez podejmowania dialogu i to dialogu o emocjach. Czasem „postawiony przez kogoś mur” jest przeszkodą, aby drugi człowiek miał dostęp do jego emocji.
Czasem życie emocjonalne lepiej układa się niepijącym alkoholikom lub osobom na odwyku niż… np.: przepracowanym żonom, czy mężom. Ci w/w mają wiedzę o wiele większą i dogłębną o 40 emocjach, zaś większość ludzi wyróżnia tylko dwie: złość i radość. W związku z tym:
– Co to za życie uczuciowe, jeśli jest spłycone do 2 emocji?
– Czym się mam z Tobą podzielić, co przeżywam, jak sam tego nie umiem nazwać?
Nie mówiąc nawet o trudnych domach, w których dzieci miały uczucia wyparte, gdzie wmawiano im, że nie mogą ich przeżywać, nic wyrażać, ( nawet płakać). Musieli je stłamsić w sobie. Jak zatem budować życie uczuciowe??? Jak przeżywać to, co sam nie nazywam? Ktoś widzi, że druga osoba ma jakąś minę, ale nie wie dlaczego. W dodatku druga strona czyni z tego tajemnicę. NIKT NIC NIE WIE!
Inni zastanawiają się czy to jest: złość, zniechęcenie, obojętność, nienawiść czy nie wiadomo co. Taki ktoś nic nie mówi, chce aby wszyscy się domyślili. Faktem jest, że każdy z nas jest tajemnicą, nawet jeśli żyjemy ze sobą 30 czy 50 lat. Wydaje nam się, że znamy drugiego człowieka, wiemy co przeżywa i dlatego często ktoś mówi: „Ty się nawet nie odzywaj! Już Cię znam i wiem, co powiesz!” A może się mylimy, wcale nie mamy racji. To nazywamy zaszufladkowaniem człowieka.
My mamy miłować czynem i prawdą, więc należy zmieniać czyn, którym ranimy. Warto w ramach miłości dającej czyli takiego altuizmu zrobić coś dla drugiego, bo ostatecznie go kochamy. Warto powiedzieć ( w myśl starotestamentalnego przykazania – MIŁUJ BLIŹNIEGO JAK SIEBIE SAMEGO ), że: chcę coś poświęcić dla Ciebie. Zwłaszcza jeśli współmałżonek mówi mi, że przy takim zachowaniu trudno mi Cię kochać. Prawdą jest również to, iż Tobie też jest ciężko mnie kochać, a przecież Ja chcę być przez ciebie kochany. Skoro tak, to może będę unikał takiego czy innego zachowania, bo będę mniej kochany i będzie mi po prostu źle.
Wznieśmy się czasami na szczyty bezinteresownej miłości i zróbmy coś dla drugiej osoby, bo ją kochamy. Zrezygnujmy z jakiegoś zachowania, z chorych przyzwyczajeń, niepotrzebnych tekstów, dąsań, przemądrzania, cichych dni itp. Tym wszystkim ranimy ŻONĘ, MEŻA. W dalszej refleksji można by pokazać, że u podstaw zniewoleń jest kłamstwo. Więc jeśli nie mówimy prawdy, która jest przecież przejawem przysięganej kiedyś uczciwości małżeńskiej, to na kłamstwie nie da się wiele zbudować. Nie będziemy się dobrze rozumieć i nie będzie dobrze nam z tą naszą super miłością, którą sobie ślubowaliśmy. Nie będziemy się w stanie dogłębnie kochać. Musimy posłuchać serca współmałżonka, abyśmy mogli je dotknąć myślą, czynem lub słowem.
Wielu ludzi dzisiaj cierpi z tego powodu, że np. w domu rodzinnym nie usłyszeli, że są kochani, wspaniali…Dlatego często potem też nie potrafią o tym mówić . Nie można jednak zatrzymać się tylko na słowach, ale też na czynach, i to konkretnych. Miłość musi być pielęgnowana, a czyny muszą rzeczywiście wypływać z doświadczenia konkretnego dialogu. Zatem możemy mówić: Chcę zmieniać to, co nie jest zgodne z Twoimi tęsknotami, pragnieniami. Chcę zmieniać to w moich czynach, słowach, gestach, które Cię ranią. Możemy mówić o tych elementach miłości za słowami Hymnu o miłości , ale i o tzw. tolerancji zła. Chodzi o to, że możemy przyjąć, że z czymś sobie druga osoba nie radzi. Nie jest to jawna zgoda na zło, która niszczy miłość. Wiemy, że miłość jest oparta na dobru Boga, dlatego jeśli tkwię w grzechu, tzn. że tkwię w złu. Więc nie można tego zła tolerować. Możemy przyjąć, że na dzień dzisiejszy nie potrafi ktoś inaczej, ale nie możemy mówić Mu, że nic się nie stało. Czasem inni ludzie źle doradzają nam wmawiając, abyśmy tolerowali zło: „ Nie przesadzaj” – mówią.
Bywa, że czasem jest potrzeba seperacji, gdyż ktoś kogoś tak upadla, że nie da się żyć , nawet się nie powinno na to pozwalać. NIKT NAS NIE MOŻE PONIWEIWRAĆ! Mamy sobie służyć wzajemnie, a nie wzajemnie się niszczyć! Słowo Boże poucza nas: „Jeśli jedno drugie kąsa i pożera baczcie, abyście się wzajemnie nie zjedli”. Zatem, jeśli mnie ktoś cały czas niszczy, muszę postawić tamę, aby nie dać się : krzywdzić, poniewierać, deptać, wyniszczyć. Muszę powiedzieć: NIE! STOP! Nie wyszłam za ciebie za mąż, abyś mnie wyniszczył. Nie ma we mnie na to zgody. Nie chcę, aby nam się małżeństwo rozpadło, ale nie ma zgody na bezustanne krzywdzenie mojej osoby i ….kropka!!!
Taką sytuację trzeba zmienić i czasem postawić „ na ostrzu noża” mówiąc otwarcie i odważnie: „ No to trudno, to nasze małżeństwo się rozleci”, ale nie ma miejsca na to, aby jedna osoba ciągle drugą krzywdziła. Kościół, który nie popiera przemocy musi się w tej kwestii jednomyślnie wypowiadać. Uważajmy, aby komuś nieroztropnie powiedzieć, iż musi nieść krzyż przemocy ze strony współmałżonka. Człowiek ma godność dziecka Bożego, jest stworzony na obraz i podobieństwo Boga samego i nikt nie ma prawa tej godności deptać! Dlatego jeśli tak się dzieje, to trzeba się temu przeciwstawić, trzeba to zmienić. Niejednokrotnie pchnięcie małżonka w kierunku seperacji lub „Niebieska linia” spowoduje, że ktoś będzie musiał przyhamować z przemocą. Powiedzenie: DOSYĆ! TAK NIE MOŻE BYĆ! może przyczynić się do opamiętania krzywdziciela.
We wspólnocie dwojga osób, w małżeństwie, jeśli ktoś kogoś nieustannie poniewiera i uczynił niewolnikiem czy niewolnicą mamy obowiązek się zbuntować gdyż: „ Ku wolności wyswobodził nas Chrystus, a zatem trwajcie w Nim i nie poddawajcie się jarzmu niewoli”. Jesteśmy wolnymi dziećmi Boga.
Zmieniajmy w naszym życiu to, co nie jest miłością na miłość. *Tam, gdzie jest smutek, przygnębienie, zmęczenie wprowadzajmy radość, pokój w sercu itp. Wiadomo, że troski dnia codziennego się pojawiają – to oczywiste. Jednak niepokój możemy pokonywać nie tylko modlitwą, ale i porządną rozmową.
* Dalej: niecierpliwość zmieniajmy na cierpliwość. Warto zapytać się: dlaczego jestem niecierpliwy? Czy tylko dlatego, że jestem cholerykiem, czy po prostu coś mnie rani, boli, nie mówię o tym i już nie wytrzymuję tego…
* Nieuprzejmość zmieniajmy na uprzejmość, choć może to nie być łatwe
* Złość zastąpić dobrocią. Gniew to niewłaściwa postawa: „ Zło dobrem zwyciężaj”! Bł. ks. Jerzy Popiełuszko uczył nas tego również w wymiarze społecznym.
* Wierność wprowadzajmy w miejsce niewierności. Nie chodzi tutaj tylko o to, czy nie zdradzam Cię w ciele, ale starać się mieć np. wspólnych przyjaciół ( nie tylko, że to jest Twój przyjaciel). Taka sytuacja może być trudna, gdyż może „ rozłupywać” nasze małżeństwo. Możesz nie zauważyć, jak Twój przyjaciel czy przyjaciele mogą być ważniejsi emocjonalnie nią Twój mąż czy żona.
W przypadku, kiedy któryś ze współmałżonków jest mało pobożny czy pobożna, warto pytać się też o wierność duchową, bowiem może się zdarzyć, że ktoś mam bardziej pobożnych przyjaciół lub przyjaciela ( przyjaciółkę), którzy są dla niego ważniejsi niż mąż, żona. Istnieje też źle pojmowana gorliwość. A mianowicie; małżeństwo się sypie, nie mam czasu dla męża, żony…nie poświęcam Mu nawet 1 godziny, aby porozmawiać, poprzytulać się czy pójść na spacer…, ale nowennę Pompejańską mam czas odmawiać. To głębokie nieporozumienie. Wybierając kiedyś Ciebie, chcę Ci poświęcać czas. Nie mogą być ważniejsze od współmałżonka: katechezy, konferencje, nabożeństwa, modlitwy itp. Nie chodzi o to, iż są one niewartościowe, ale jeśli akurat teraz mąż lub żona chce iść ze mną na spacer, to ja nie powinienem chować się w swojej duchowości. Takie bycie obok siebie, każdy w swojej duchowości prowadzi do rozłamu małżeństwa. Nie możemy mówić i myśleć tak: „Ja modlę się do mojego Boga, a Ty jesteś nieważny”. Nie tędy droga. Mamy być we wszystkim RAZEM! Dlatego WIERNOŚĆ JEST WAŻNA TEŻ NA PŁASZCZYŹNIE WIARY. Nie mogę modląc się zaniedbywać współmałżonka. Nie wybraliśmy powołania do stanu zakonnego, aby spędzać długi czas na modlitwie. Mamy swoje obowiązki małżeńskie i rodzinne. Bądźmy zatem wspaniałymi małżonkami, jeden dla drugiego NUMEREM 1. Nie dzieci, nie biznes, nie hobby.
*Łagodność i opanowanie w zamian za porywczość i złość. Trzeba pilnować, aby nie dać się zagłuszyć. Tyle jest interesujących audycji, konferencji, katechez i różnych ofert np. na youtube. Jednak zatroszczmy się też o ciszę. Nie przebywajmy w ciągłym szumie Pielęgnujmy ciszę i doświadczajmy tej łagodności. Cierpliwa łagodność jest bardzo ważna w małżeństwie, aby tolerować i być wyrozumiałym co do wzajemnej odmienności: Ja jestem inna i Ty jesteś inny. Wiedza podstawowa o odmianach temperamentów może przysłużyć się do większej empatii w małżeństwie. Musimy czasem dograć skrajnie przeciwne temperamenty np. poukładanego melancholika z choleryczką. Pamiętajmy też, że z choleryka nie stanę się flegmatykiem. Nie muszę o każda bzdurę wybuchać. Mogę to trochę pohamować, a Ty też możesz trochę przyspieszyć.
Warto odkrywać nieustannie jak mogą dobrze funkcjonować dwa odmienne temperamenty aby:
– unikać wrzaskliwości
– przyoblec się w miłosierdzie, miłość, pokój, który rządzi sercami, abyśmy rzeczywiście się kochali.
Reasumując:
Tym, co najbardziej niszczy budulec małżeństwa czyli miłość jest EGOIZM, ZBYT ROZBUJAŁA MIŁOŚĆ WŁASNA. Trzeba samemu nad tym pracować, ale i powiedzieć drugiemu, że: „ Jak będziesz widziała, że zachowuję się egoistycznie, to mi powiedz – tylko bez złości i wściekłości”. Można delikatnie zapytać samego siebie:
– Czy nie szukałem za bardzo siebie?
– Czy nie poszłam za bardzo za swoimi egoistycznymi zachciankami, pomijając tęsknoty i pragnienia współmałżonka?
Nie jesteśmy w stanie być na 100% wolnymi od egoizmu. Przy każdej podejmowanej decyzji musimy walczyć z własnym egoizmem np.: dzisiaj 52% było troski o Ciebie, a 48% o mnie. Byłoby super ! Będzie jeszcze lepiej jeśli udałoby się nam zachować następującą proporcję: 70% Ciebie i 30% mnie. Czasami jednak się nie da, bo musimy pamiętać o przykazaniu: „ Miłuj bliźniego, jak siebie samego”. Pamiętajmy, iż o siebie też musimy zadbać. Jak za bardzo będziemy się poświęcać, to wszystko w nas „ strzeli” i … nie damy dalej rady. Oboje dbajmy, aby trochę więcej było dobra Twojego, a mniej mojego, abyśmy pięknie i wytrwale realizowali miłość: POSIADAĆ SIEBIE W DAWANIU SIEBIE I POSIADAĆ SIEBIE DLA CIEBIE, a nie: POSIADAĆ SIEBIE DLA SIEBIE ( wiem, czego potrzebuję, wiem kim jestem, wszystko się kręci wokół mojej osoby – to EGOCENTRYZM). Zmierzajmy do ideału miłości Chrystusa Sługi. Pokonujmy grzechy główne, aby rozwijać cnoty, przede wszystkim POKORĘ. W życiu nie może mieć miejsce panowanie jednych nad drugimi. Wszyscy mamy przyoblec się w pokorę.

Sprawozdanie przygotowała: Ewa Skulik

 

Sprawozdanie ze spotkania Sycharu w dniu 17 lutego 2021r.

Homilia:
Podczas homilii usłyszeliśmy słowa Apostoła Bożego Miłosierdzia, spowiednika św. Siostry Faustyny, ks. Michała Sopoćko, który pięknie pisał w 1967r.: „ Największym niebezpieczeństwem naszych czasów jest zeświecczenie dusz ludzkich. Żyjemy w dobie szalonego tempa techniki”. Już w tamtych czasach chciano wtłoczyć ludziom ideę: Żyj tym światem ! Żyj zewnętrznie codziennością! Po co ci życie wewnętrzne?
Obecnie można też zaobserwować niechęć do religijnych książek. Zaś Słowo Boże głoszone przez Kościół zabiera ludziom tzw. święty, błogosławiony spokój. Istnieje płytkość zredukowanych do minimum praktyk religijnych przy głębokiej ignorancji zasad wiary. Przykładem może tutaj być zrezygnowanie w czasie pandemii z sakramentu pokuty i pojednania. Kolejnym przejawem owego zeświecczenia jest rozprzężenie etyki moralnej, czyli traktowanie seksu jako zabawy, rozrywki, a przecież seksualne pożycie małżeńskie jest rozumiane przede wszystkim jako uwielbienie Boga Stwórcy i uświęcenie małżonków. Kościół, który jest przygniatany laicyzacją i demoralizacją słyszy różne oszczerstwa. Niewątpliwie trzeba też wielkiej w nim przejrzystości. Nawrócenie jednak trzeba zacząć od siebie, aby przez swoją zmianę życia pomóc w małżeństwie drugiej osobie. Rozpoczynajmy więc od odkrycia tego, co Pan Bóg chce w naszym życiu zmieniać. Mamy działać skromnie, nie na pokaz. Pomocą będą dla nas w Wielkim Poście uczynki pokutne: modlitwa, post i jałmużna. Te 3 elementy czyńmy z miłością. Niech będą one rzeczywiście Twoim i Moim dobrem, czyli naszym. Właśnie Post i modlitwa mogą bardzo przysłużyć się osobom uzależnionym. Jest to dobry czas, by na nowo uświadomić sobie, jak bardzo wielka jest potrzeba naszego nawrócenia.
Konferencja:
TEMAT: Od dysfunkcji w naszych domach do trudności w małżeństwie.
Czyniąc refleksję nad własnym życiem i pożyciem małżeńskim trzeba czasem przyjrzeć się swojemu rodzinnemu domowi, pochodzeniu. Nie należy go przeklinać, ale może i pobłogosławić. Święty Jan Paweł II wspominał, iż Jego Rodzice: bł. Karol i Emilia Wojtyła stworzyli dom pełen Boga. Podczas pielgrzymek do Ojczyzny w Wadowicach wyrażał wdzięczność Rodzicom za przekazany dar życia i ciepło rodzinnego gniazda. Wspominał tatę, który był wojskowym i stanowczym, ale i ojcowski. Niejednokrotnie widział przyszły Papież swego ojca na kolanach, z pokorą przed Bogiem. Dalej, usamodzielnił młodego Karola w czasie wojny, który potem umiał odnaleźć się w życiu. Często korzystał ze spowiedzi u św. Rafała Kalinowskiego. Obaj otrzymali Szkaplerz ( Karol jako 9 letni chłopiec).Ojciec zdawał sobie sprawę, że nie zastąpi synom matki, dlatego wskazał im na Maryję. Na pewno stąd zrodziła się wielka maryjność św. JP II.
Nasze domy i życie rodzinne mają przełożenie na nasze życie emocjonalne. Jeden dom jest z bardzo dużym poczuciem bezpieczeństwa, a inny z jego brakiem. Nauka podaje nam piramidę potrzeb człowieka. Po potrzebach fizjologicznych, zaraz następna to potrzeba bezpieczeństwa i miłości. Wielu ludzi zmaga się z nerwicami, zaburzeniami emocjonalnymi, które utrudniają życie człowiekowi. Wskutek braku poczucia bezpieczeństwa dzisiaj istnieje wiele grup dla dorosłych dzieci z zaburzeniami emocjonalnymi, aby ci młodzi ludzie na starcie swego życia mogli sobie pewne tematy przepracować. Jeśli emocjonalność jest zaburzona w domu rodzinnym, to jest o wiele trudniej uchronić się np. przed alkoholizmem. Czasem alkoholem odreagowuje ktoś, z powodu nadużywania alkoholu przez rodziców. Warto mówić młodzieży, aby spróbowali coś ze swoim życiem zrobić, aby lepiej od nas – rodziców żyli. Warto powalczyć, usuwać te przeszkody, które uprzykrzają nam życie. Nie chodzi tutaj tylko o młode pokolenie, ale i o nas, w średnim wieku. Każde życie jest cenne i niepowtarzalne. Nie bójmy się! Nie lękajmy się coś zmieniać! Zwłaszcza sytuacje patowe. Chciejmy, aby w naszym życiu małżeńskim, rodzinnym było szczęśliwiej, piękniej, byśmy się nim cieszyli, uradowali.
Oprócz braku poczucia bezpieczeństwa i miłości w domu rodzinnym także nadopiekuńczość, naddecyzyjność, zaniżone lub zawyżone poczucie własnej wartości sieją ogromne spustoszenie w naszych sercach. To z kolei prowadzi do myślenia np. „ Czuję się nikim, a więc jak mam kogoś uszczęśliwić?”
Warto popracować nad sobą nawet po 40 -tce, czy 50 -tce. Przecież nie za wszystko będziemy obwiniać nieustannie swoich rodziców. Powiedzmy sobie szczerze przed sobą: „ To JA jestem winien za to , co zawaliłem…To JA przyznaję się, JA przepraszam za moje winy i JA wynagradzam”. Cenną praktyką przy dokonywaniu sądów nad sobą jest podpytywanie innych, aby dokonać deobiektywizacji. Jak inni Cię widzą( mąż, żona, dzieci), a nie zrzucać całą winę na swoją spuściznę czyli nerwowy dysfunkcyjny dom rodzinny. Nie można się wiecznie usprawiedliwiać. Należy coś z tym lub ze sobą zrobić. Jest dużo miejsc, w których można szukać pomocy. Może cenna lektura do poduszki „ Rozwinąć skrzydła”?
Pamiętajmy, że nawet jeśli się razem modlimy, razem uczestniczymy w Eucharystii, to TRUDNY DOM UTRUDNIA ŻYCIE MAŁŻEŃSKIE. Bądźmy też wytrwali w tym, co robimy. Nie zniechęcajmy się iść dalej, pracować nieustannie („ do grobowej deski”). Zadbajmy o to, aby o pewne sprawy dbać, m.in. za pomocą pytań dzieci: Jak wy to przeżywacie? Jak się czujecie? Co Ci drogi Synu czy droga Córko utrudniło nasze nieposkładane życie, nasze awantury? W jakim celu to uczynić? Aby im pomóc przynajmniej w relacjach rodzinnych. Nie obrażajmy się też na porównania czy uwagi ze strony współmałżonka co do naszych rodziców, teściów. Komunikujmy drugiej osobie z miłością: „ Ten nawyk, który wyciągnąłeś/łaś ze swojego domu rodzinnego utrudnia nasze życie małżeńskie i rodzinne”.
Wielkim bogactwem i wspaniałą podpowiedzią dla każdego , kto chce odnieść zwycięstwo jest pójście tropem Programu Dwunastu Kroków. To droga także dla tych, którzy nie doświadczyli poważnego kryzysu, ale pragną się rozwijać, by żyć mądrzej, radośniej i piękniej niż dotąd.

 

Sprawozdanie przygotowała: Ewa Skulik

Rozpoczynamy o godz 18:00 Mszą świętą w intencji wszystkich małżeństw w kryzysie, a po jej zakończeniu zapraszamy wszystkich na  wysłuchanie  konferencji opiekuna duchowego ks. Wojciecha Ignasiaka.

Zapraszamy wszystkich którzy szukają wsparcia, gdy ich małżeństwo przeżywa kryzys, problemy dnia codziennego, brak bliskości, trudne chwile, są w separacji lub po rozwodzie i czują się samotni, a pragną żyć w wierności przysięgi małżeńskiej.

Z BOŻĄ POMOCĄ I WSPARCIEM WSPÓLNOTY WSZYSTKO JEST MOŻLIWE

Sprawozdanie ze spotkania Sycharu
w dniu 20 stycznia 2021r.

Homilia:
Jezus uzdrawia w szabat człowieka z uschłą ręką i poucza, że On jest Panem szabatu, który nigdy nie stoi wyżej, który nie jest Bogiem. Niektórzy ludzie z miłości czynią prawo, porządek. Chrystus wytyka w Ewangelii faryzeuszom, że są nieczuli na cierpienie człowieka, że są w stanie człowieka zniszczyć, zabić, ale szabat uszanować. Prawdziwe i właściwe rozumienie szabatu polega na uświadomieniu sobie, iż to szabat ma pomóc człowiekowi uczcić Boga i budować wspólnotę miłości z innymi. Mają oni nie tylko nie pracować, ale ….miłować. U podstaw przeżywania szabatu czy świętowania Dnia Pańskiego –Niedzieli jest Przykazanie miłości. Zastanówmy się, co będzie warte ze spoczynku niedzielnego, jeśli nie będzie w nim miłości? Starajmy się, abyśmy nie tylko praktykowali bezruch, czas bez – pracy.
Kapłan Melchizedek ze Starego Testamentu był zapowiedzią Chrystusa, bez rodowodu, bez ojca, matki, nie wiadomo skąd. Nie pochodził od Abrahama, Lewiego, tylko spoza tych rodów. To właśnie ten kapłan wyszedł naprzeciw Abrahamowi i udzielił mu błogosławieństwa. Do nas też przychodzi Chrystus – Arcykapłan, aby nam pobłogosławić. W dniu ślubu kapłan w imieniu Boga potwierdza zawarcie sakramentu małżeństwa, który jest POWOŁANIEM, gdyż Bóg nas do niego wezwał, posłał, uświęcił i pobłogosławił. Ze względu na to, iż na mocy chrztu św. jesteśmy włączeni w Miłość Trójcy Świętej, dlatego chcemy wejść w to powołanie, w tę rzeczywistość. Człowiek powołany, jest więc i uzdolniony. Inna sprawa, czy druga osoba przyjmuje moją miłość czy nie. JA – CHCĘ miłować, dawać…Może ktoś tą miłością wzgardzi, ale JA ją daję.
Mamy Przykazanie Miłości, abyśmy się wzajemnie miłowali. JA nie chcę wziąć miłości, ale ją dawać. To dawanie, z troską o własną godność może spowodować, że ktoś drugi tę miłość chwyci. Na przykład:
Mówię: Jak będziesz chciał coś zmienić, to ja ci pomogę. To zapewnienie jest bardzo ważne. To jest prawdziwa MIŁOŚĆ ! Ta piękna postawa otwartości jest zbawienna dla drugiego człowieka, bo: „Kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony”. Życzmy sobie wytrwałości w realizacji tego najważniejszego przykazania.
Konferencja:
TEMAT: Małżeństwo – jako POWOŁANIE , dar i zadanie
Jezus mówił: „ Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja Was wybrałem…”. Powołanie jako:
– wybór Pana Boga
– urzeczywistnienie zamysłu Boga w życiu każdego z nas
Jestem powołany, jestem powołana – to bardzo ważne, gdyż oznacza to, iż tę drogę przygotował dla mnie sam Pan Bóg.
„ Bracia, umocnijcie swoje powołanie i wybór” – czytamy w Piśmie Świętym. Powołanie jako WYBÓR tzn. ja podejmuję to powołanie.
Niestety kiedyś mówiono, że tylko księża są powołani, a przecież małżonkowie też są powołani. Trzeba to tylko nieustannie odkrywać! Bóg daje nam konkretną Łaskę, a my mamy z Nią współpracować (lepiej lub gorzej). Nie ma takich ludzi, którzy by nic nie zawalili. Wszyscy jesteśmy słabi i grzeszni, także w małżeństwie. Osobę, która odeszła od współmałżonka – obwiniamy. Możemy jednak zadać pytanie: jaka tam była więź? Ktoś odchodzi od kogoś, jeśli tam czegoś brakowało, jeśli były tam jakieś deficyty. Gdy nie budujemy więzi, to idziemy prosto „w ruinę.” Może i ktoś się starał, ale…za mało. Czasem ludzie są niezdolni do małżeństwa np. tacy się urodzili albo żyli w dysfunkcyjnych rodzinach, często krzywdzeni przez najbliższych.
Pan Bóg powołuje…, ale czy na pewno jeśli ktoś uciekł z takiego domu rodzinnego i spotkał miłego pana lub panią i wszedł z nim lub z nią w związek małżeński to…, czy rzeczywiście Bóg tak chciał?
Jeśli jesteśmy rodzicami, to zastanówmy się, czy nasze dzieci zadają sobie pytanie: Panie, do czego Ty mnie wzywasz? Pan Bóg zawsze powołuje i pociąga i jest w stanie w naszym życiu czynić cuda, w życiu zwyczajnych małżeństw też. Bóg oprócz tego daje Łaskę: i dla tych we dwoje i dla tych, którzy zostali sami. Jeśli Pan mnie wzywa, to stać mnie na to, abym złamał swój egoizm z Boża pomocą, zaczął funkcjonować na nowych warunkach. Bez Boga się po prostu nie da!
Jezus określa faryzeuszy jako ludzi o bezczelnych twarzach i twardych karkach, ale my czasami też jesteśmy takimi ludźmi. Mało tego, jesteśmy po prostu dla siebie nawzajem wredni. Prośmy zatem Pana Boga: „Boże! Zegnij nam te karki”, przecież nie jesteśmy zbawicielami świata, ale zwykłymi ludźmi. WIELKIM JEST TEN, KTÓRY NAS POWOŁAŁ, A JEST NIM ZBAWICIEL ŚWIATA – JEZUS CHRYSTUS. My mamy mówić: nie umiem, nie mam siły, nie mam mocy, ale TY jesteś MOCNY, więc dam radę. Uznanie swojej bezsilności – to jeden z 12 kroków. Czerpać z Boga siłę, to nie tylko nasza modlitwa, to za mało. Czasem chcielibyśmy wszystko w ten sposób załatwić. Jednak drogą jest też wspólnota, a zatem MODLITWA I WSPÓLNOTA !!!
Moc płynąca z Boga i wspólnoty ma nas ogarniać. Nasza odnowa ma się dokonać w Kościele, we wspólnocie. Na mittingu dzielimy się po to, aby wzajemnie skorzystać, by się wspierać, by droga Bożego powołania była bardziej do ogarnięcia. Skoro Bóg nas powołał, to jesteśmy zobowiązani do tego by nie zdezerterować, nie odpuścić. Bóg wszystko widzi i żaden trud nasz nie będzie przez Niego pominięty.
Pan Jezus przecież wszystkim wysłużył zbawienie, ale i tak nie wszyscy je przyjęli. Trwoga konania Jezusa w Ogrójcu nie była aktem lęku przed cierpieniem, ale chwilą zawahania się, kiedy jako Bóg – Człowiek patrzył na teraźniejszość i w przyszłość, na miliony ludzi, którzy odrzucili lub kiedyś odrzucą Jego krzyż; Myślał: może nie warto umierać… . Jednak na końcu męki w Getsemanii Jezus mówi: „ Nie jak Ja, ale jak Ty chcesz…”. I stała się wola Ojca: umarł, zmartwychwstał i siedzi po prawicy Ojca – więc ostatecznie poświęcił się. Zatem ty też się poświęć, a Ja – Twój Bóg – daję ci siłę i moc, byś nie musiał się poddać, odpuścić, zdezerterować.
Pamiętaj! Pan cię wspomaga, by nie zwyciężył w nas egocentryzm, ale Bóg, który potrafi zawołać: DOŚĆ TEGO ! POHAMUJ SIĘ! PRZYTŁAMSZ TWOJĄ NADMIERNĄ DUMĘ, niby w obronie własnej. Nie mówi jednak Bóg o podkładaniu się, gdyż ofiara podkładająca się podkręca przemocowca !!! Mamy codziennie umierać, nie dla siebie, ale dla ludzi. Może czyjeś serce jest tak bardzo stęsknione miłości…Czasem odreagowujemy swoją niemoc…Czasem opamiętuję się odrobinę za późno…Jeśli ktoś ci coś powie niemiłego lub cię nieumyślnie zrani, to niekoniecznie chce cię zranić. Może nie daje sobie rady sam ze sobą…
„ Ojcze, wybacz im, bo nie wiedzą, co czynią ’’. Syn prosi, by Ojciec nam wybaczył – to styl ewangeliczny, do naśladowania.
Zatem mówmy: Ojcze, wybacz mu, że tak mnie /nas /skrzywdził w małżeństwie, w rodzinie.
Bóg stworzył człowieka na swój obraz, na swoje podobieństwo.
Św.JP II pisał: „ Bóg powołał nas do istnienia z miłości”, powołał nas do miłowania. Dlatego żadne życie, żadne dziecko nie jest niechciane, nie jest wpadką. Nikt nie jest PRZYPADKIEM! Nawet jeśli rodzice nas nie chcieli, to Bóg nas zawsze chciał.
Ks. Nosol pisał: „ Bóg stworzył świat z niczego, ale człowieka stworzył z MIŁOŚCI.
Jesteśmy powołani z Miłości i do miłości. Mamy być ludźmi rzeczywiście realizującymi Przykazanie miłości. Z miłości na sądzie zdamy rachunek! Bez miłości człowiek po prostu umiera, przeżywa coś strasznego, tęskni za miłością całe życie. Gdy człowiek nie kocha, to życie jest bardzo ciężkie i smutne. Każdy z nas musi rozeznać gdzie i kiedy w swoim życiu ma realizować to POWOŁANIE DO MIŁOŚCI.
Sobór Watykański II określił małżeństwo jako wspólnotę miłości, która odpowiada planowi Bożemu.
Bł. Paweł VI pogłębił naukę o małżeństwie w Encyklice: „Humane vitae”: Miłość małżonków domaga się, aby poznali swoje powołanie w dziedzinie rodzicielstwa. Rodzina jest drogą Kościoła, a powołaniem mężczyzny i kobiety jest powołanie do miłości.
Benedykt XVI: Małżeństwo oparte na miłości wyłącznej i definitywnej staje się obrazem miłości Boga do swego Ludu.
Papież Franciszek: Rodzina jest obrazem Boga, który jest Komunią Osób i wzajemnej miłości ojca i matki. Rodzi potomstwo, ale i wspólnotę. Parafie kwitną, gdy rodziny kwitną. Sakrament małżeństwa jest darem dla uświęcenia i zbawienia małżonków. Jest obrazem Chrystusa do Kościoła.
MAŁŻEŃSTWO JEST POWOŁANIEM, zaś DECYZJA O MAŁŻEŃSTWIE POWINNA BYĆ ROZEZNANIEM SWEGO POWOŁANIA.

 

Sprawozdanie przygotowała: Ewa Skulik

Sprawozdanie spotkania Sycharu
w dniu 21 października 2020r.
Homilia:
,,Będziemy czerpać ze zdrojów zbawienia” – to fragment psalmu, który śpiewaliśmy podczas liturgii słowa. Przeżywamy Tydzień misyjny , w którym możemy sobie na nowo uświadomić misyjny charakter Kościoła. Bożym planem jest zbawienie każdego człowieka, dlatego jesteśmy wszyscy zobowiązani do niesienia Boga wszędzie, również na krańce świata. Tymi krańcami świata może być : MĄŻ i ŻONA. Kiedy wypowiedzieliśmy słowa przysięgi małżeńskiej i małżeństwo zostało zawarte, to w naszych sercach zaczęła działać moc Boga. Jest to realny skutek sakramentalnego: TAK.
Św. Augustyn rozważając teologię małżeństwa poucza, iż nie jesteśmy w stanie zgłębić tajemnicy życia w Bogu, na zawsze. Boży plan zbawienia dokonał się na krzyżu i dokonuje się nieustannie w Kościele, a naszą odpowiedzią jest m.in. czujność. Jeśli nie będziemy czujni, to możemy nie być w stanie wykorzystać bogactwa miłości Boga.
„ Komu wiele dano od tego będzie się wiele wymagać” – słowa te są swoistą zachętą do tego, abyśmy od siebie wymagali, byli po prostu czujni. W naszym życiu pojawiają się różne sytuacje, które mogą uśpić naszą gotowość do służby. Wówczas w małżeństwie np. jeden będzie żerował na drugim, a to już nie jest przecież miłość. Zatem bezustannie bądźmy czujni, zgłębiajmy tajemnicę zbawienia, gdyż do miłości jesteśmy powołani. Chciejmy tę miłość doświadczać i nią obdarowywać. Będzie to piękny sposób głoszenia światu Ewangelii. Świadectwem swego życia możemy innych przekonywać do Boga i Kościoła. Pamiętajmy: w ostateczności słowem. Mówiąc świadectwa podczas mittingu możemy pomóc przemieniać się innym. Prośmy MARYJĘ – UZDROWIENIE CHORYCH, aby prowadziła nas do uzdrowienia duszy i ciała.
Konferencja:
TEMAT: Zadośćuczynienie – to nie tylko słowo Przepraszam…
Jak wszyscy wiemy, jest to jeden z pięciu warunków dobrej spowiedzi. Niekoniecznie każdemu udaje się go dobrze spełnić, choć uczyliśmy się na katechezie,że dotyczy on Boga i ludzi.
Zadośćuczynienie:
– to nie tylko zaprzestanie czynienia zła, ale i czynienie dobra.
– to nie tylko odprawienie pokuty, wypowiedzenie słów zadanej modlitwy. W obrazowy, trochę matematyczny sposób mówiąc, nie wystarczy dojść z poziomu -1 do poziomu 0, ale dobrze byłoby dojść do poziomu +1.
Zadośćuczynić to wynagrodzić Bogu i ludziom za wyrządzoną krzywdę. Czasem krzywda jest większa, czasem mniejsza. Czasem zamierzona lub niezamierzona. Warto odkryć: jaka to jest lub była krzywda? Czy zrobiłem/lam może coś niechcący…, jednak i tak sprawiłem/łam ból. Jest wielka różnica, jeśli coś chcieliśmy zrobić celowo, z premedytacją, zadać ból, po prostu na zimno… tak, aby komuś było źle. Wówczas wina jest o wiele większa. Badajmy zatem wielkość krzywd przez nas wyrzadzonych !
I znowu trochę matematyki: jeśli skrzywdzę kogoś do poziomu -2 to muszę wynagrodzić też do poziomu +2, po to, aby „ wyrównać straty”. Często ból w sercu może jeszcze u kogoś zostać, więc „ wyrównuję” rachunki strat. Jeśli coś zniszczyłem ,to trzeba zrobić coś nowego, zrobić nowe dobro – wynagrodzić.
Co zatem zrobić, aby serducho ukoić, uspokoić? Nie wystarczy tylko słowo: przepraszam, choć słowo to, też wymaga pokory, aby ustami wyrazić skruchę. Oczywiście od tego trzeba zacząć, ale na tym nie poprzestać. Człowiek został powołany do miłości, a nie do„ zagryzania się” wzajemnie tj. zwierzęta., dlatego chcemy to słowo często mówić.
Zadośćuczynienie nie może być czynieniem jakiegoś tam dobra. Dlatego, aby dobro było formą wynagrodzenia dla drugiej osoby, to muszę podjąć dialog z pokrzywdzoną stroną. Wypełniając zadośćuczynienie należy spełniać tęsknoty, pragnienia i potrzeby np. współmałżonka. Ma ono być utrafieniem w serce człowieka, a słowo: przepraszam ma być początkiem, a nie końcem.
Pan Jezus w kazaniu na górze mówił: „ Kiedy przyniesiesz Mi dar , to idź najpierw pojednaj się z bliźnim”. Czasem niekoniecznie wiemy, że ktoś jest przeze mnie smutny. Warto więc zapytać…może nam powie. Potem z serca przeproś, gdyż nie chcesz kogoś ranić, krzywdzić i sprawiać ból. Chciejmy na co dzień żyć miłością, choć nie zawsze nam to wychodzi. Nie mamy się też naiwnie podstawiać. Zdarza się jednak, że nasza obrona własna jest lekko przesadzona i bronimy raczej swojej reputacji. Mamy tendencję do częstego wybielania się.
Element przeproszenia jest bardzo ważny, to dobry moment rozpoczęcia zadośćuczynienia. Następnie ważymy ból, krzywdę, zło
i podejmujemy wynagrodzenie. Starajmy się, aby było ono adekwatne do krzywdy.
Przebaczenie to wyjście od chowania urazy. Bezwzględne domaganie się swoich praw prowadzi do krzywdy drugiego i jest to droga do nikąd. Warto więc podejmować wysiłki, próby by budować własną hierarchię wartości w życiu, aby zadośćuczynienie mogło się konkretnie realizować.
Oto konkretne przykłady zadośćuczynienia:
– wobec Boga / nie byłem 1 raz na Mszy św. w niedzielę, to teraz pójdę nie tylko w niedzielę , ale i 3 razy w tygodniu/
– wobec ludzi /warto też komuś coś więcej ofiarować, ale nie wolno przesadzać/
Niech dobry czyn jest adekwatny do poniesionej krzywdy. Dobrze jest stać na straży sinusoidy i cosinusoidy czyli: jak -1, to +1, jak -2, to +2 itp. Poczujmy się zachęceni do tego, aby zadośćuczynienie, zwłaszcza w małżeństwie, było wspólnie omówione, dyskutowane. Nie zdarza się przecież tak, że jedna osoba nigdy nic złego nie zrobiła drugiej osobie. Wszyscy sprawiamy sobie czasem przykrości, więc wszyscy się po prostu przepraszajmy. Pytajmy się: ( to bardzo ważne ! )
– Co mogę dla ciebie zrobić?
– Za czym tęsknisz?
Zadośćuczynienie może być wypełnieniem tęsknoty drugiego człowieka. Nie spełniajmy swoich tęsknot! Myślmy: chcę wypełnię Twoje tęsknoty, A NIE MOJE, gdyż człowiek jest powołany do MIŁOŚCI. Możemy zwierzyć się, że przystąpiliśmy do sakramentu pokuty i pojednania i chcemy zadośćuczynić.
Zadośćuczynienie powinno nas trochę kosztować, np.: nie tylko jedną tzw. Zdrowaśkę , ale ma to być wylanie dobroci, ma to odczuć Bóg czy serce drugiej osoby. To dobro ma ją rozradować.
Nie pomijajmy tego warunku spowiedzi w naszym życiu , bo to tak jest, jakby się coś nie wypełniło, nie dokonało.
Zadośćuczynienie to uciszenie serca żony, męża, bliskich. Oby nam nigdy nie zabrakło animuszu i fantazji podczas czynienia zadośćuczynienia. Chciejmy zalewać świat i współmałżonka morzem dobra. W morzu jest przecież wiele kropel, a każda kropla, to dobry czyn. Chciejmy rzeczywiście wynagradzać Bogu i bliźnim deficyty dobra. Nie zawsze przez lenistwo zaniedbujemy dobro, ale
i czasem przez strach przed reakcją np. współmałżonka, na to, co zrobię, co chcę zadośćuczynić. Wiele zaniechania dobra dokonuje się w małżeństwach, a potem są żale, rozczarowania i „ pękniecia”. Nie szczędźmy zatem siły i dobra.

Zapraszamy w lutym na spotkanie ogniska Sychar do Archikatedry Chrystusa Króla w Katowicach  ul.Plebiscytowa 49A na Eucharystię i konferencję .

Rozpoczynamy o godz 19:30 Mszą świętą w intencji wszystkich małżeństw w kryzysie, a po jej zakończeniu zapraszamy wszystkich o pozostanie w Katedrze i   wysłuchanie  konferencji opiekuna duchowego ks. Wojciecha Ignasiaka.

Zapraszamy wszystkich którzy szukają wsparcia, gdy ich małżeństwo przeżywa kryzys, problemy dnia codziennego, brak bliskości, trudne chwile, są w separacji lub po rozwodzie i czują się samotni, a pragną żyć w wierności przysięgi małżeńskiej.

Z BOŻĄ POMOCĄ I WSPARCIEM WSPÓLNOTY WSZYSTKO JEST MOŻLIWE

Zapraszamy serdecznie na spotkanie ogniska Sychar  Katowice w środę 20.01.2021.

Rozpoczynamy jak zwykle Mszą św o godz 18:00 a po mszy na konferencje ks .Wojtka

Zapraszamy wszystkich którzy szukają wsparcia, gdy ich małżeństwo przeżywa kryzys, problemy dnia codziennego, brak bliskości, trudne chwile, są w separacji lub po rozwodzie i czują się samotni, a pragną żyć w wierności przysięgi małżeńskiej.

Z BOŻĄ POMOCĄ I WSPARCIEM WSPÓLNOTY WSZYSTKO JEST MOŻLIWE

 

Kochani!!!

Informujemy że grudniowe spotkanie Ogniska Sychar Katowice jest odwołane.

Serdecznie zapraszamy w trzecią środę stycznia.

Życzymy wszystkim zdrowych ,wesołych i błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia obfitujących w miłość,radość i troskę o drugiego człowieka.

Pozdrawiamy Jola i Adam

Kochani!! Po konsultacji z Ks.Wojtkiem w trosce o bezpieczeństwo nas wszystkich z przykrością informujemy, że odwołujemy jutrzejsze spotkanie SYCHAR-U w związku z ograniczoną ilością wiernych w Kościele. Pamiętajmy o sobie w modlitwie i za naszego drogiego opiekuna ks. Wojtka.

Pozdrawiamy z Panem Bogiem

Zapraszamy wszystkich którzy szukają wsparcia, gdy ich małżeństwo przeżywa kryzys, problemy dnia codziennego, brak bliskości, trudne chwile, są w separacji lub po rozwodzie i czują się samotni, a pragną żyć w wierności przysięgi małżeńskiej.

Z BOŻĄ POMOCĄ I WSPARCIEM WSPÓLNOTY WSZYSTKO JEST MOŻLIWE

Zapraszamy wszystkich którzy szukają wsparcia, gdy ich małżeństwo przeżywa kryzys, problemy dnia codziennego, brak bliskości, trudne chwile, są w separacji lub po rozwodzie i czują się samotni, a pragną żyć w wierności przysięgi małżeńskiej.

Z BOŻĄ POMOCĄ I WSPARCIEM WSPÓLNOTY WSZYSTKO JEST MOŻLIWE

Zapraszamy wszystkich którzy szukają wsparcia, gdy ich małżeństwo przeżywa kryzys, problemy dnia codziennego, brak bliskości, trudne chwile, są w separacji lub po rozwodzie i czują się samotni, a pragną żyć w wierności przysięgi małżeńskiej.

Z BOŻĄ POMOCĄ I WSPARCIEM WSPÓLNOTY WSZYSTKO JEST MOŻLIWE

KONFERENCJA ks. Wojtka Ignasiaka NA TEMAT: ŹRÓDŁO MIŁOŚCI MAŁŻEŃSKIEJ
na spotkaniu Sycharu 15 lipca 2020roku

Właściwie już na samym początku konferencji można by udzielić odpowiedzi wszystkim zainteresowanym, iż jedynym źródłem miłości małżeńskiej jest Pan Bóg. Możemy być nawet pewni, że nikt nic mądrzejszego nie wymyśli. Jednak spróbujmy pochylić się trochę nad zaproponowanym tematem.
Prorok Ozeasz pokazuje coś, co jest fundamentalne dla Sycharu, wspólnoty, gdzie spotykają się ludzie poranieni, dotknięci niewiernością. Mówi o niewierności Narodu Wybranego wobec Boga, gdzie nie ma miłości oblubieńczej. Jednak wielokrotna niewierność Izraela nie zniszczyła Miłości Pana Boga.
Tak samo niewierność w małżeństwie, sponiewieranie przez małżonka nie niszczy mojej miłości!!! Owa oblubieńcza miłość była dopiero między Panem Jezusem, a Kościołem, dlatego miłość małżeńska jest na Jej wzór. Przez każdą spowiedź sakramentalną możemy wchodzić coraz głębiej w podobieństwo do Boga.
Chrześcijańska wizja miłości to: wyższość miłości DAWANIA nad miłością BRANIA. Papież Benedykt XVI mówił o równowadze. Musi być równość pomiędzy eros i agape! W Bogu też jest równowaga w miłości. Duch Święty pochodzi od Ojca i Syna. W małżeństwie miłość ma dalej kwitnąć, rodzić, gdyż jest z natury płodna. Wówczas będzie niosła konkretne przesłanie Pana Boga, który chce w małżeństwie działać.
Eros = Agape, to znaczy: najpierw chcę , abyś ty był szczęśliwy, a potem ja. Potrzeby wyższości, przewodzenia agape nad eros ,uczą nas nieustannie Św. JP II i Sługa Boży Franciszek Blachnicki. Wówczas w małżeństwie nikt nikogo nie wykorzystuje (oczywiście jeśli ze sobą rozmawiamy to jest mało prawdopodobne, iż ktoś jest cierpiętnikiem).
Niewierność w małżeństwie to nie tylko zdrada, ale i… „olanie kogoś”. Są różne rodzaje niewierności małżeńskiej, dlatego miłość musi mieć różne rodzaje wybaczenia.
W Bogu jest pełnia Miłości, w człowieku jest połówka. Podstawą chrześcijańskiej antropologii ( nauki o człowieku) jest pełnia objawienia. Bóg kocha Miłością Ojca i Matki i dlatego ta bezinteresowna Miłość jest najdoskonalszą formą miłości. To podobnie, ale nie tak samo: ojciec, matka kocha swoje dziecko – po prostu i nie zastanawiają się, czy ich dzieci będą ich kochać np. za 25 lat. Zawsze, Miłość Boga jest doskonalsza od miłości męża i żony ( wśród dwojga ludzi zawsze łatwiej o interesowność).
Żarcik: Ona kocha za/wzięcie, a on za/żarcie.
Św. Jan nazywa Boga Miłością / J 48, 16 /, więc małżeństwo można przeżywać jako symboliczną TRIADĘ – BÓG, MĄŻ, ŻONA. W tym trójkącie zbliżanie się do Boga powoduje zbliżanie się do siebie. Jeśli tak nie jest, to bardzo łatwo wpaść w egocentryzm – być tylko dla siebie. Czerpanie z Bożej Miłości powoduje wzbudzanie w nas wiary, nadziei i miłości. W Miłości Boga zawarte jest ciągłe nasze stawanie się w pełni człowiekiem, aby życie stawało się coraz piękniejsze.
Św. JPII nauczał, iż „ Człowiek jest obrazem Boga Miłości”. Zarówno małżeństwo, jak i dziewictwo, czyli miłość między małżonkami oraz miłość kapłana do wszystkich, aby nikt nie był sam. Dalej, Św. JP II wskazywał na antropologię chrześcijańską, aby obrazu człowieka nie spłycić tylko do istoty, która musi się najeść, napić itp. Chrześcijański, pełny obraz człowieka wybrzmiewa w Jego słowach: „Człowiek do duch ucieleśniony lub ciało uduchowione”. Papież mówi o zjednoczeniu człowieka z Bogiem.
Sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki mówi: „Wychowujemy człowieka zintegrowanego, który ma stanowić całość”.
Wielu ludzi przeżywa kryzys w swoim życiu, z różnych powodów, ale wszyscy jesteśmy powołani do miłości. Jak zatem KOCHAĆ? Mamy wzór doskonałej Miłości w Jezusie Chrystusie. On – Dobry Pasterz zna Swoje owce i czym bardziej się one gubią, tym bardziej je poszukuje. My na Jego wzór możemy mówić: „ Jeśli jesteś w kryzysie, tym bardziej Cię kocham. Chcę być Twoim wsparciem, umocnieniem”.
Wyróżniamy 3 wskaźniki, które mówią nam o miłości:
Ktoś rozumie mnie czyli wsłuchuje się w drugą osobę
Ktoś troszczy się o mnie czyli podejmuje rozmowę, pełną miłości uwagę kieruje na drugiego człowieka – druga osoba poczuła się zauważona w tym, co przeżywa; jeśli nie podejmuje rozmowy, to znaczy, że w ogóle nie zwraca na mnie uwagi
Ktoś akceptuje mnie czyli udziela afirmacji mojej osoby tzn. jesteś moją córką, synem, żoną czy mężem, ale…nie akceptuje mojego zachowania, postawy, wybryków czy nałogów
Postawa pokory czyli umiejętność zrozumienia, przebaczenia jest CZĘŚCIĄ MIŁOŚCI, a pycha jest TAMĄ. Jeśli przyoblekam się w pokorę, to mogę być źródłem miłości do drugiego człowieka. W małżeństwie nie może być współzawodniczenia, ponieważ poskramia ono pysznych, a wywyższa pokornych.

Sprawozdanie napisała: Ewa Skulik

KONFERENCJA ks. Wojtka Ignasiaka NA TEMAT POKORY
na spotkaniu Sycharu 17 czerwca 2020roku
POKORA :
– to jedno z imion Boga ( bardzo ważny element, który różni Go od świata Złego)
– to cnota moralna, polegająca na uznaniu własnej niedoskonałości
– to adekwatna ocena samego siebie ( nie zawyżać i nie poniżać)
– to dobre ukochanie siebie ( nie narcyzm, ale i nie „ kwas” – nic nie umiem, wszystko zawalam itp. Pan Bóg przecież nie stwarza „bubli”!)
Takie myślenie, mówienie to postawa fałszywej pokory, czyli diabelskiej pychy.
Coś umiem, ale może ktoś umie więcej. Nie chodzi o porównywanie, ale o odkrycie darów, którymi mam służyć.
Jeśli mamy odniesienie do Pana Boga, to nie mamy udawać, że czegoś nie potrafimy. Ktoś coś umie lepiej, a coś gorzej. To jest konkretne doświadczenie: OCENIAM SIEBIE. Mamy znać także swoje grzechy, swoją grzeszność. Pokora mnie nie przygniata. Miłosierdzie Boga mnie wywyższa! Nie myśl źle o sobie, gdyż Bóg na Ciebie czeka, chce Cię podnieść, więc.. wracaj pokornie.
to dar , aby umieć to doświadczenie przyjąć, umieć w to wejść, uznać swoją niemoc, po to, aby przyjąć moc Boga
jest po to, aby Bóg uzdrowił mnie z pychy, bym nie został w bólu, gdyż często nie potrafimy się między sobą dogadać

Św. Paweł pisał: „ Moc w słabości się doskonali”. Bóg nam przypomina, iż „… wystarczy Ci Mojej łaski”. Możemy przyjąć Bożą moc i moc wspólnoty.
Św. Teresa z Avilla pisała: „ Pokora to chodzenie w prawdzie”.
Chrześcijanin mówi: Prawdą jest Bóg, a nie światowe prawdy. „ Teraz widzę jak w zwierciadle, potem zobaczę Go twarzą w twarz” – św. Paweł. Prawda nie stoi po stronie: silnych, bogatych, z władzą…
Zapamiętaj! Nie radzisz sobie ze sobą i dlatego ranisz innych. Każdy z nas może pracować nad sobą po to, aby innym ( zwłaszcza najbliższym) łatwiej było do nas dotrzeć. To jest przecież celem Sycharowiczów. JA SIĘ POPRAWIĘ, ABY BYŁO LEPIEJ U NAS W DOMU I STANĘ W PRAWDZIE.
Pokorze towarzyszy: radość, pokój, cichość, która nie jest podkładaniem się, byciem „ trąbą”, ale upominaniem się o swoje, nie wywyższając się. W ludziach pokornych, delikatnych jest moc. Inni w kontakcie z pokornymi i delikatnymi ludźmi „rozkładają się”. Jeśli spotykamy ludzi bardzo zawziętych, to trzeba mocno postawić granice.

 

Objawami fałszywej pokory są:
– stały niepokój serca
– zniechęcenie
– rezygnacja w walce o dobro
– rezygnacja z ćwiczenia się w cnotach
– brak przebaczenia sobie własnych błędów
Pokorny człowiek mówi: Tak, zawaliłem na całej linii, ale przebaczam sobie.
Kiedy przebaczam sobie to:
– czuje się ulgę na sercu
– znika ból
– serce otwiera się
Kiedy przebaczam innym to już :
– nie jestem zażarty
– nie jestem pamiętliwy
– nie odkładam niczego
Pokora szuka dobra wspólnego, abyśmy razem potrafili zbudować choć odrobinę szczęścia. Nie poniżam siebie, ale CHCĘ TWEGO PRYMATU NADE MNĄ mówiąc np. masz piękne serce. Wówczas oceniam innych wyżej, nad siebie.
W pielęgnowaniu cnoty pokory trzeba też oceniać INTENCJE swoich czynów, aby były czyste. Np.: Czy chcę być super fachową katechetką, czy chcę wiernie i uczciwie wypełniać misję Chrystusa? Jedna i druga intencja jest dobra, ale nie może pierwsza przewyższać drugą. Chodziłoby wówczas tylko o sławę i popularność katechetki.
Bardzo często we wspólnocie z innymi ludźmi potrzeba zasłuchania się w drugiego człowieka, aby nie mieć gotowych rozwiązań. Dobrze byłoby gdybyśmy chcieli np. ODKRYWAĆ SIĘ w małżeństwie. Każdy z nas przecież inaczej coś przeżywa. Jeśli się różnimy, to trzeba czasem nie tylko „ pływać po głębi” , ale i się rozerwać. Pewne sytuacje musimy rozeznać!
Pycha objawia się w:
– samotności, np. ja się z kimś nie zadaję, ja nie pasuję do nich
– poczuciu lepszości, czy to, że dbam o coś we mnie pomaga mi lepiej dbać o innych? Jak ja się wynoszę to inni się wycofują i pozostaję sam, na swoim piedestale.
Kto chce budować prawdziwą pokorę to:
– nie godzi się na wszystko, ale na wzór Jezusa ,który stoi przed Herodem, stawia granice
– naśladuje Chrystusa Sługę
Św. Marek pisze: „ Kto by chciał być wielkim, niech będzie sługą. Kto chce być pierwszym, niech będzie niewolnikiem waszym”. Służba to droga do prawdziwej pokory. Chcę stać się lepszym, ale nie od innych! „ Bóg pysznym się sprzeciwia, a daje łaskę pokornym”.
Pokora to część miłości: im bardziej będę pokornym, tym bardziej Cię zrozumiem. Chcę Ci przebaczyć, choć mnie zraniłeś, choć zawiniłeś…, a nie : „ Ja ci wybaczam, podkładam się, abyś mnie dalej ranił”. Człowiek pyszny mówi: „Ty, On – nie jest godny mnie”. W myśli i woli mówię: WYBACZAM, ale Pana Boga proszę: UZDRÓW MNIE. Jeśli wynoszę się ponad innymi, to jestem nędznym pyszałkiem! Mówiąc w modlitwie: „Ojcze nasz” – „… bądź wola Twoja…”powinienem mieć postawę przyjęcia szczęścia, ale i nieszczęścia. Przy tym drugim potrzeba pokory. Skoro się już coś wydarzyło, to ja to przyjmuję.
Pokora pomaga w życiu, oznacza szacunek.
Oto 5 rad pomagających w kształtowaniu u siebie pokory:
1.Celem jest miłość. (Pamiętaj! Nie zawsze chodzi o Ciebie. Nie zapominaj o sobie, ale nie staraj się zawsze być w centrum. Czasem ktoś daje świadectwo, aby skupić uwagę wszystkich na sobie. Tego zachowania unikaj!)
2.Szukaj współdziałania.( Pamiętaj! Objawem pychy jest samowystarczalność. Taki ktoś mówi, że sobie radzi, ale tak naprawdę przez lata rani innych. Wrażliwość na opinię innych to też pokora)
3. Przyjmuj pomoc.(Pamiętaj! Nie dlatego, że jesteś mniej wart, ale dlatego, że chcesz być doskonały. Nie czuj wstydu !)
4. Przyznawaj się do błędów.( Pamiętaj! Pomimo wieku i doświadczenia nie musisz za wszelką cenę być autorytetem. Błądzenie jest nieodłączne w życiu. Traktuj błędy, coś jak lekcje dla siebie!)
5. Nie pozwól by sukces decydował o Twojej wartości.( Pamiętaj! Mam w sobie wartość , ponieważ Bóg mnie chciał. Powołał mnie do zbawienia. On jest moim Szczęściem. Dopiero potem liczą się moje umiejętności, czyli moja sprawczość)
Największe szczęście jest bez okoliczności! Jeśli nic się nie dzieje ważnego, a czujesz się królową/królem życia – to znaczy, że masz w sobie WARTOŚĆ. Natomiast jeśli sukcesy, pieniądze, kariera , związek, rodzina itp. się skończą i czujesz pustkę – to znaczy, że uważasz, że jesteś bezwartościowym człowiekiem. Pamiętaj! Każdy sukces może się obrócić w porażkę. Zatem nie buduj swojej wartości na sukcesie, ale na świadomości, iż jesteś dzieckiem Boga i naprawdę jesteś KIMŚ. Szczęście jest w Bogu, w zbawieniu, w wielu cnotach chrześcijańskich.
WSZYSCY JESTEŚMU WEZWANI DO PRAWDZIWEJ POKORY !

Sprawozdanie napisała: Ewa Skulik

Witam ze względu na nieobecność ks.Wojtka przekładamy spotkanie Sycharu na dzień 26.08.2020. Spotkanie będzie w takiej samej formie jak ostatnio czyli msza.św i konferencja w kościele pozdrawiamy do zobaczenia

Jola i Adam

Zapraszamy na spotkanie Ogniska Sychar Katowice w dniu 15.07.2020r. – tradycyjnie w trzecią środę miesiąca.

Ze względu na limit wiernych uczestniczących w Eucharystii, rozpoczynamy o godz . 18:00 Mszą świętą

w intencji wszystkich małżeństw w kryzysie, a po jej zakończeniu prosimy wszystkich o pozostanie w Kościele, gdzie wysłuchamy konferencji opiekuna duchowego ks. Wojciecha Ignasiaka! Przypominamy o obowiązku zakrywania ust i nosa oraz odstępów między wiernymi w ławkach.

Zapraszamy wszystkich którzy szukają wsparcia, gdy ich małżeństwo przeżywa kryzys, problemy dnia codziennego, brak bliskości, trudne chwile, są w separacji lub po rozwodzie i czują się samotni, a pragną żyć w wierności przysięgi małżeńskiej.

Z BOŻĄ POMOCĄ I WSPARCIEM WSPÓLNOTY WSZYSTKO JEST MOŻLIWE.

Zapraszamy na spotkanie Ogniska Sychar w dniu 17.06.2020r – tradycyjnie w trzecią środę miesiąca

Rozpoczynamy o godz . 18:00 Mszą świętą w intencji wszystkich małżeństw w kryzysie, a po jej zakończeniu zapraszamy wszystkich (pojedynczo lub ze współmałżonkiem) do Ośrodka Profilaktyczno -Szkoleniowego im. ks. Franciszka Blachnickiego w Katowicach na ul. Gawronów 20 (obok Kościoła), gdzie wysłuchamy konferencji opiekuna duchowego ks. Wojciecha Ignasiaka, a następnie będziemy się dzielić swoją siłą, nadzieją i doświadczeniem ze swojego życia.

Zapraszamy wszystkich którzy szukają wsparcia, gdy ich małżeństwo przeżywa kryzys, problemy dnia codziennego, brak bliskości, trudne chwile, są w separacji lub po rozwodzie i czują się samotni, a pragną żyć w wierności przysięgi małżeńskiej.

Z BOŻĄ POMOCĄ I WSPARCIEM WSPÓLNOTY WSZYSTKO JEST MOŻLIWE

Zapraszamy na spotkanie Ogniska Sychar Katowice w dniu 20.05.2020r. – tradycyjnie w trzecią środę miesiąca.

Ze względu na limit wiernych uczestniczących w Eucharystii, rozpoczynamy o godz . 19:00 Mszą świętą

(specjalnie dla nas) w intencji wszystkich małżeństw w kryzysie, a po jej zakończeniu prosimy wszystkich o pozostanie w Kościele, gdzie wysłuchamy konferencji opiekuna duchowego ks. Wojciecha Ignasiaka! Przypominamy o obowiązku zakrywania ust i nosa oraz odstępów między wiernymi w ławkach.

Zapraszamy wszystkich którzy szukają wsparcia, gdy ich małżeństwo przeżywa kryzys, problemy dnia codziennego, brak bliskości, trudne chwile, są w separacji lub po rozwodzie i czują się samotni, a pragną żyć w wierności przysięgi małżeńskiej.

Z BOŻĄ POMOCĄ I WSPARCIEM WSPÓLNOTY WSZYSTKO JEST MOŻLIWE.

Zapraszamy osoby ,które nie mogą przybyć dnia 13.05.2020 osobiście na Eucharystię i Konferencje ks.Wojtka  do uczestnictwa Online na stronie internetowej Parafii Św Michała Archanioła w Katowicach o godzinie 19:00 . Życzymy wszystkim zdrowia i Pogody Ducha

Jola i Adam

W związku ze zwiększonym limitem wiernych na mszach świętych, serdecznie zapraszamy

„KATOWICKIE SYCHARKI” 13.05.2020 o godzinie 19:00 na Eucharystię w intencji wszystkich małżeństw w kryzysie oraz na konferencje księdza Wojtka , która odbędzie się w Kościele zaraz po mszy.

Przypominamy o obowiązku zakrywania ust i nosa oraz odstępów między wiernymi w ławkach.

Do zobaczenia w zdrowiu, z Panem Bogiem.

 

Zapraszamy wszystkich którzy szukają wsparcia, gdy ich małżeństwo przeżywa kryzys, problemy dnia codziennego, brak bliskości, trudne chwile, są w separacji lub po rozwodzie i czują się samotni, a pragną żyć w wierności przysięgi małżeńskiej.

Z BOŻĄ POMOCĄ I WSPARCIEM WSPÓLNOTY WSZYSTKO JEST MOŻLIWE

Szczęść Boże,Witajcie
W związku ze wzrastająca ilością zachorowań na koronawirusa, w duchu odpowiedzialności za zdrowie oraz życie osób uczestniczących w spotkaniach naszego Ogniska i ich rodzin odwołujemy marcowe spotkanie .
O kwietniowym spotkaniu Ogniska Sychar Katowice będziemy informować pozdrawiamy z Panem Bogiem
                                                                                                                                                  Jola i Adam

Rozpoczynamy o godz 18:00 Mszą świętą w intencji wszystkich małżeństw w kryzysie,a po jej zakończeniu zapraszamy wszystkich do Ośrodka Profilaktyczno -Szkoleniowym im.ks. Franciszka Blachnickiego w Katowicach na ul.Gawronów 20 (obok Kościoła) gdzie wysłuchamy konferencji opiekuna duchowego ks Wojciecha Ignasiaka a potem na dany temat będziemy się dzielić swoją siłą nadzieją i doświadczeniem ze swojego życia.

Zapraszamy wszystkich którzy szukają wsparcia gdy ich małżeństwo przeżywa kryzys,problemy dnia codziennego,brak bliskości,trudne chwile, są w seperacji lub po rozwodzie i czują się samotni a pragną żyć w wierności przysiędze małżeńskiej.

Z BOŻĄ POMOCĄ I WSPARCIEM WSPÓLNOTY WSZYSTKO JEST MOŻLIWE

Rozpoczynamy o godz 18:00 Mszą świętą w intencji wszystkich małżeństw w kryzysie,a po jej zakończeniu zapraszamy wszystkich do Ośrodka Profilaktyczno -Szkoleniowym im.ks. Franciszka Blachnickiego w Katowicach na ul.Gawronów 20 (obok Kościoła) gdzie wysłuchamy konferencji opiekuna duchowego ks Wojciecha Ignasiaka a potem na dany temat będziemy się dzielić swoją siłą nadzieją i doświadczeniem ze swojego życia.

Zapraszamy wszystkich którzy szukają wsparcia gdy ich małżeństwo przeżywa kryzys,problemy dnia codziennego,brak bliskości,trudne chwile, są w seperacji lub po rozwodzie i czują się samotni a pragną żyć w wierności przysiędze małżeńskiej.

Z BOŻĄ POMOCĄ I WSPARCIEM WSPÓLNOTY WSZYSTKO JEST MOŻLIWE

Rozpoczynamy o godz 18:00 Mszą świętą w intencji wszystkich małżeństw w kryzysie,a po jej zakończeniu zapraszamy wszystkich do Ośrodka Profilaktyczno -Szkoleniowym im.ks. Franciszka Blachnickiego w Katowicach na ul.Gawronów 20 (obok Kościoła) gdzie wysłuchamy konferencji opiekuna duchowego ks Wojciecha Ignasiaka a potem na dany temat będziemy się dzielić swoją siłą nadzieją i doświadczeniem ze swojego życia.

Zapraszamy wszystkich którzy szukają wsparcia gdy ich małżeństwo przeżywa kryzys,problemy dnia codziennego,brak bliskości,trudne chwile, są w seperacji lub po rozwodzie i czują się samotni a pragną żyć w wierności przysiędze małżeńskiej.

Z BOŻĄ POMOCĄ I WSPARCIEM WSPÓLNOTY WSZYSTKO JEST MOŻLIWE

Rozpoczynamy o godz 18:00 Mszą świętą w intencji wszystkich małżeństw w kryzysie,a po jej zakończeniu zapraszamy wszystkich do Ośrodka Profilaktyczno -Szkoleniowym im.ks. Franciszka Blachnickiego w Katowicach na ul.Gawronów 20 (obok Kościoła) gdzie wysłuchamy konferencji opiekuna duchowego ks Wojciecha Ignasiaka a potem na dany temat będziemy się dzielić swoją siłą nadzieją i doświadczeniem ze swojego życia.

Zapraszamy wszystkich którzy szukają wsparcia gdy ich małżeństwo przeżywa kryzys,problemy dnia codziennego,brak bliskości,trudne chwile, są w seperacji lub po rozwodzie i czują się samotni a pragną żyć w wierności przysiędze małżeńskiej.

Z BOŻĄ POMOCĄ I WSPARCIEM WSPÓLNOTY WSZYSTKO JEST MOŻLIWE

Serdecznie zapraszamy na kolejne rekolekcje
Wspólnoty Trudnych Małżeństw SYCHAR
organizowane przez Ogniska w
Katowicach , Rydułtowach , Strumieniu , Żorach ,
Tarnowskich Górach , Zabrzu i Leszczynach ,
które odbędą się w następujących terminach :

22-24 luty 2019 r. z O. Wojciechem Jędrzejewskim
i
12-14 kwiecień 2019 r. z Marcinem Jakimowiczem

w ośrodku Spotkań i Formacji w Brennej

Strona Główna

Na rekolekcje zapraszamy wszystkich zainteresowanych , również spoza naszej Wspólnoty
Oczywiście można uczestniczyć w rekolekcjach i w lutym i w kwietniu

Koszt spotkania jest następujący :

– 190,00 za osobę dorosłą
– 90,00 dziecko 3-11lat
– dziecko do lat 2 bez łóżka GRATIS
( liczy się rok urodzenia )

W czasie konferencji dzieci mogą zostać w sali zabaw pod okiem
pani opiekunki .

Zapisując się na rekolekcje należy każdą osobę , również dzieci zgłosić na osobnym formularzu .

 

Zgłoszenia są przyjmowane za pomocą poniższych formularzy
( proszę zwrócić uwagę , na które rekolekcje się zapisujecie , aby uniknąć pomyłki )

22-24 luty 2019 r. z O. Wojciechem Jędrzejewskim :

https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLScdwHZX5ubUJPvrzPuSwOS1JPOCWl-xjPkttlbIKqSL-ja1tw/formResponse

i

12-14 kwiecień 2019 r. z Marcinem Jakimowiczem :

https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSfeuK5ednVQNZZf8nCxhnnYv2kg043zNTwdoO1QplU-lI4Xhw/viewform?vc=0&c=0&w=1

lub na spotkaniach w ogniskach

W zgłoszeniach proszę od razu pisać o tym co ważne ( np. specjalna dieta ) , wszystkie rozsądne prośby postaramy się zaspokoić w miarę naszych możliwości ( i może od razu uprzedzę , że akurat w tym roku nie mamy pokoi z widokiem na morze 🙂 )

Informacje dotyczące tematu rekolekcji ( można przysyłać propozycje ) , programu rekolekcji i inne sprawy organizacyjne zostaną podane w późniejszym terminie

 

Nad przebiegiem zapisów i płatności będzie czuwała Fundacja „Małymi Krokami” z którą to WTM SYCHAR dla potrzeb cywilno-prawnych nawiązała współpracę.

Pytania można kierować na :
seba1@malymikrokami.org

 

Rekolekcje są bezalkoholowe , a osrodek nie jest przystosowany do przyjmowania zwierząt

 

LICZBA MIEJSC OGRANICZONA

Serdecznie zapraszamy

 

Rozpoczynamy o godz 18:00 Mszą świętą w intencji wszystkich małżeństw w kryzysie,a po jej zakończeniu zapraszamy wszystkich do Ośrodka Profilaktyczno -Szkoleniowym im.ks. Franciszka Blachnickiego w Katowicach na ul.Gawronów 20 (obok Kościoła) gdzie wysłuchamy konferencji opiekuna duchowego ks Wojciecha Ignasiaka a potem na dany temat będziemy się dzielić swoją siłą nadzieją i doświadczeniem ze swojego życia.

Zapraszamy wszystkich którzy szukają wsparcia gdy ich małżeństwo przeżywa kryzys,problemy dnia codziennego,brak bliskości,trudne chwile, są w seperacji lub po rozwodzie i czują się samotni a pragną żyć w wierności przysiędze małżeńskiej.

Z BOŻĄ POMOCĄ I WSPARCIEM WSPÓLNOTY WSZYSTKO JEST MOŻLIWE

Zapraszamy na zabawę sylwestrową w Tarnowskich Górach , w tamtejszym Ognisku Wiernej Miłości Małżeńskiej przy parafii p.w. Matki Bożej Uzdrowienie Chorych ul. Różana 2

Zaczynamy Mszą Św. o godzinie 18-tej , a potem zabawa do białego rana. Zapraszamy z dziećmi (może dobrze, byłoby zabrać dla nich jakieś materace – dla mniej wytrwałychJ).

Oczywiście jak to u sycharków, czysty spontan . Wszystko musimy sami zorganizować , więc:

1. Bardzo prosimy o potwierdzenie uczestnictwa max. do 20 grudnia, ale im wcześniej tym lepiej – w zgłoszeniu podajemy imię , ilość osób/dzieci , telefon kontaktowy – ilość miejsc jest ograniczona, decyduje kolejność zgłoszeń.

2.Poszukujemy chętnych do pomocy, 5-6 osób, które 30 grudnia ok 17:00 przygotują z nami salę;

3.Mile widziane pomysły na wspólne zabawy….

4.Jeśli ktoś może, dobrze by było zabrać ze sobą ze 2 czajniki i przedłużacze, bo troszkę u ojców cienko z tymi rzeczami,

5.Na spotkanie/imprezę przynosimy co kto może (ciasto, sałatki, słodycze, może jakiś barszcz z krokietami – ostanie się komuś po świętach J, a może jakieś inne wiktuały …itd., itp.). Prosimy jednak wcześniej o kontakt i propozycję co kto zamierza przywieźć, żeby ew. dokupić potrzebne rzeczy.

6.Koszty oceniamy na około 30 zł od osoby dorosłej , 10 zł od dziecka (w zależności od ilości chętnych), z tego zamierzamy kupić kawę, herbatę, napoje, soki, cukier, naczynia jednorazowe, pieczywo, ręczniki papierowe, mydło i wszystko inne co potrzebne , a także musimy pokryć datek dla ojców za salkę – pieniądze i rozliczenie na miejscu w Sylwestra.

Spotkanie jest bezalkoholowe

Zgłoszenia i wszelką korespondencję prosimy kierować na adres email:

sylwek.sychar.tg@gmail.com

Serdecznie zapraszamy

p.s. Jakby ktoś nie wiedział to sylwester w tym roku przypada 31 grudnia 🙂

Kochani , jako Wspólnota Sychar otrzymaliśmy zaproszenie na spotkanie z ks. prof. Jerzym Szymikiem , można by powiedzieć że to już było … tak , tak nie pierwszy raz możemy się spotkać z ks. poetą z Pszowa .

Spotkanie ma dotyczyć kolejnej książki ks. Jerzego pt. :                                          „Zachwyt i inne skutki wiary . Od wieszcza do traktatu „

W dyskusji wezmą udział : Alina Petrowa-Wasilewicz , ks. Tomasz Jaklewicz , ks. Arkadiusz Wuwer .

Spotkanie odbędzie się 26 listopada 2018 r. w auli Wydziału Teologicznego UŚ w Katowicach przy ul.Jordana 18 , godzina 18:00

Serdecznie zapraszamy

Rozpoczynamy o godz 18:00 Mszą świętą w intencji wszystkich małżeństw w kryzysie,a po jej zakończeniu zapraszamy wszystkich do Ośrodka Profilaktyczno -Szkoleniowym im.ks. Franciszka Blachnickiego w Katowicach na ul.Gawronów 20 (obok Kościoła) gdzie wysłuchamy konferencji opiekuna duchowego ks Wojciecha Ignasiaka a potem na dany temat będziemy się dzielić swoją siłą nadzieją i doświadczeniem ze swojego życia.

Zapraszamy wszystkich którzy szukają wsparcia gdy ich małżeństwo przeżywa kryzys,problemy dnia codziennego,brak bliskości,trudne chwile, są w seperacji lub po rozwodzie i czują się samotni a pragną żyć w wierności przysiędze małżeńskiej.

Z BOŻĄ POMOCĄ I WSPARCIEM WSPÓLNOTY WSZYSTKO JEST MOŻLIWE

Rozpoczynamy o godz 18:00 Mszą świętą w intencji wszystkich małżeństw w kryzysie,a po jej zakończeniu zapraszamy wszystkich do Ośrodka Profilaktyczno -Szkoleniowym im.ks. Franciszka Blachnickiego w Katowicach na ul.Gawronów 20 (obok Kościoła) gdzie wysłuchamy konferencji opiekuna duchowego ks Wojciecha Ignasiaka a potem na dany temat będziemy się dzielić swoją siłą nadzieją i doświadczeniem ze swojego życia.

Zapraszamy wszystkich którzy szukają wsparcia gdy ich małżeństwo przeżywa kryzys,problemy dnia codziennego,brak bliskości,trudne chwile, są w seperacji lub po rozwodzie i czują się samotni a pragną żyć w wierności przysiędze małżeńskiej.

Z BOŻĄ POMOCĄ I WSPARCIEM WSPÓLNOTY WSZYSTKO JEST MOŻLIWE

Rozpoczynamy o godz 18:00 Mszą świętą w intencji wszystkich małżeństw w kryzysie,a po jej zakończeniu zapraszamy wszystkich do Ośrodka Profilaktyczno -Szkoleniowym im.ks. Franciszka Blachnickiego w Katowicach na ul.Gawronów 20 (obok Kościoła) gdzie wysłuchamy konferencji opiekuna duchowego ks Wojciecha Ignasiaka a potem na dany temat będziemy się dzielić swoją siłą nadzieją i doświadczeniem ze swojego życia.

Zapraszamy wszystkich którzy szukają wsparcia gdy ich małżeństwo przeżywa kryzys,problemy dnia codziennego,brak bliskości,trudne chwile, są w seperacji lub po rozwodzie i czują się samotni a pragną żyć w wierności przysiędze małżeńskiej.

Z BOŻĄ POMOCĄ I WSPARCIEM WSPÓLNOTY WSZYSTKO JEST MOŻLIWE

Rozpoczynamy o godz 16:00 Mszą świętą w intencji wszystkich małżeństw w kryzysie,a po jej zakończeniu zapraszamy wszystkich do Ośrodka Profilaktyczno -Szkoleniowym im.ks. Franciszka Blachnickiego w Katowicach na ul.Gawronów 20 (obok Kościoła) gdzie wysłuchamy konferencji opiekuna duchowego ks Wojciecha Ignasiaka a potem na dany temat będziemy się dzielić swoją siłą nadzieją i doświadczeniem ze swojego życia.

Zapraszamy wszystkich którzy szukają wsparcia gdy ich małżeństwo przeżywa kryzys,problemy dnia codziennego,brak bliskości,trudne chwile, są w seperacji lub po rozwodzie i czują się samotni a pragną żyć w wierności przysiędze małżeńskiej.

Z BOŻĄ POMOCĄ I WSPARCIEM WSPÓLNOTY WSZYSTKO JEST MOŻLIWE

Rozpoczynamy o godz 18:00 Mszą świętą w intencji wszystkich małżeństw w kryzysie,a po jej zakończeniu zapraszamy wszystkich do Ośrodka Profilaktyczno -Szkoleniowym im.ks. Franciszka Blachnickiego w Katowicach na ul.Gawronów 20 (obok Kościoła) gdzie wysłuchamy konferencji opiekuna duchowego ks Wojciecha Ignasiaka a potem na dany temat będziemy się dzielić swoją siłą nadzieją i doświadczeniem ze swojego życia.

Zapraszamy wszystkich którzy szukają wsparcia gdy ich małżeństwo przeżywa kryzys,problemy dnia codziennego,brak bliskości,trudne chwile, są w seperacji lub po rozwodzie i czują się samotni a pragną żyć w wierności przysiędze małżeńskiej.

Z BOŻĄ POMOCĄ I WSPARCIEM WSPÓLNOTY WSZYSTKO JEST MOŻLIWE

Rozpoczynamy o godz 18:00 Mszą świętą w intencji wszystkich małżeństw w kryzysie,a po jej zakończeniu zapraszamy wszystkich do Ośrodka Profilaktyczno -Szkoleniowym im.ks. Franciszka Blachnickiego w Katowicach na ul.Gawronów 20 (obok Kościoła) gdzie wysłuchamy konferencji opiekuna duchowego ks Wojciecha Ignasiaka a potem na dany temat będziemy się dzielić swoją siłą nadzieją i doświadczeniem ze swojego życia.

Zapraszamy wszystkich którzy szukają wsparcia gdy ich małżeństwo przeżywa kryzys,problemy dnia codziennego,brak bliskości,trudne chwile, są w seperacji lub po rozwodzie i czują się samotni a pragną żyć w wierności przysiędze małżeńskiej.

Z BOŻĄ POMOCĄ I WSPARCIEM WSPÓLNOTY WSZYSTKO JEST MOŻLIWE

Rozpoczynamy o godz 18:00 Mszą świętą w intencji wszystkich małżeństw w kryzysie,a po jej zakończeniu zapraszamy wszystkich do Ośrodka Profilaktyczno -Szkoleniowym im.ks. Franciszka Blachnickiego w Katowicach na ul.Gawronów 20 (obok Kościoła) gdzie wysłuchamy konferencji opiekuna duchowego ks Wojciecha Ignasiaka a potem na dany temat będziemy się dzielić swoją siłą nadzieją i doświadczeniem ze swojego życia.

Zapraszamy wszystkich którzy szukają wsparcia gdy ich małżeństwo przeżywa kryzys,problemy dnia codziennego,brak bliskości,trudne chwile, są w seperacji lub po rozwodzie i czują się samotni a pragną żyć w wierności przysiędze małżeńskiej.

Z BOŻĄ POMOCĄ I WSPARCIEM WSPÓLNOTY WSZYSTKO JEST MOŻLIWE

Rozpoczynamy o godz 18:00 Mszą świętą w intencji wszystkich małżeństw w kryzysie,a po jej zakończeniu zapraszamy wszystkich do Ośrodka Profilaktyczno -Szkoleniowym im.ks. Franciszka Blachnickiego w Katowicach na ul.Gawronów 20 (obok Kościoła) gdzie wysłuchamy konferencji opiekuna duchowego ks Wojciecha Ignasiaka a potem na dany temat będziemy się dzielić swoją siłą nadzieją i doświadczeniem ze swojego życia.

Zapraszamy wszystkich którzy szukają wsparcia gdy ich małżeństwo przeżywa kryzys,problemy dnia codziennego,brak bliskości,trudne chwile, są w seperacji lub po rozwodzie i czują się samotni a pragną żyć w wierności przysiędze małżeńskiej.

Z BOŻĄ POMOCĄ I WSPARCIEM WSPÓLNOTY WSZYSTKO JEST MOŻLIWE

 

Zapraszamy na otwarcie Ogniska Wiernej Miłości Małżeńskiej w Zabrzu , które odbędzie się 11 kwietnia  2018 r. czyli  w II środę  miesiąca w Parafii p.w. Św. Kamila – ul. Dubiela 10.

Rozpoczynamy o godz. 18.00  Mszą Świętą. Po jej zakończeniu, w kościele wspólnie z innymi odmówimy Nowennę do Matki Bożej Uzdrowienia Chorych – prosząc o uzdrowienie naszych małżeństw.

Po nowennie zapraszamy do salki na spotkanie, gdzie o. Wojciech Mojecki zaprezentuje krótką konferencję. Będzie okazja do dyskusji i dzielenia się swoim doświadczeniem. W spotkaniu będzie również uczestniczył nasz krajowy duszpasterz ks. Paweł Dubowik oraz założyciel naszej wspólnoty Andrzej Szczepaniak.

Zapraszamy wszystkich, którzy przeżywają kryzys w małżeństwie, tych którzy zostali opuszczeni przez współmałżonka, czy też są po rozwodzie, osoby, które potrzebują wsparcia i pomocy. Wszystkich, którzy dążą do uzdrowienia sakramentalnego małżeństwa. We dwoje lub w pojedynkę.

Warto walczyć o małżeństwo – zawsze, bo NIGDY nie jest za późno.

Spotkania będą odbywały się w każdą drugą środę miesiąca.

Link do parafii : http://www.kamilianie-zabrze.pl/

i link do strony Ogniska http://zabrze-kamila.sychar.org/

Każde trudne małżeństwo jest do uratowania, bo z Bożą pomocą wszystko jest możliwe.

Rozpoczynamy o godz 18:00 Mszą świętą w intencji wszystkich małżeństw w kryzysie,a po jej zakończeniu zapraszamy wszystkich do Ośrodka Profilaktyczno -Szkoleniowym im.ks. Franciszka Blachnickiego w Katowicach na ul.Gawronów 20 (obok Kościoła) gdzie wysłuchamy konferencji opiekuna duchowego ks Wojciecha Ignasiaka a potem na dany temat będziemy się dzielić swoją siłą nadzieją i doświadczeniem ze swojego życia.

Zapraszamy wszystkich którzy szukają wsparcia gdy ich małżeństwo przeżywa kryzys,problemy dnia codziennego,brak bliskości,trudne chwile,są w seperacji lub po rozwodzie i czują się samotni a pragną żyć w wierności przysiędze małżeńskiej.

Z BOŻĄ POMOCĄ I WSPARCIEM WSPÓLNOTY WSZYSTKO JEST MOŻLIWE

 

Rozpoczynamy o godzinie 18.00 Mszą Świętą, a po jej zakończeniu

spotykamy się w Ośrodku Profilaktyczno–Szkoleniowym

im. ks. Franciszka Blachnickiego,

ul. Gawronów 20 (obok Kościoła) gdzie będziemy dzielić się

swoją siłą, nadzieją i doświadczeniem. Zapraszamy
wszystkich,którzy szukają wsparcia gdy ich małżeństwo przeżywa kryzys,

są w seperacji czy po rozwodzie ale wierzą w nierozerwalność Sakramentu Małżeństwa.

Z Bożą pomocą oraz we wspólnocie wszystko jest możliwe!!!!!

SERCEM EUCHARYSTII JEST MODLITWA EUCHARYSTYCZNA, A SPEŁNIENIE OFIARY WE MSZY ŚW. WYSTĘPUJE W KOMUNII ŚW.

Kochani, pragniemy Was zaprosić do Stołu Pańskiego w niedzielę 28.01.2018 na godzinę 16:00 do Kościoła Św.Michała Archanioła w Katowicach Brynowie ul.Gawronów 20 na mszę św. z okazji urodzin naszego drogiego Opiekuna Duchowego księdza Wojtka.

NOWY ROK NOWA NADZIEJA-ZAPRASZAMY WSZYSTKICH NA SPOTKANIE OGNISKA

WIERNEJ MIŁOŚCI „SYCHAR” W KATOWICACH 17.01.2018

Rozpoczynamy o godzinie 18.00 Mszą Świętą, a po jej zakończeniu

spotykamy się w Ośrodku Profilaktyczno–Szkoleniowym

im. ks. Franciszka Blachnickiego,

ul. Gawronów 20 (obok Kościoła) gdzie będziemy dzielić się

swoją siłą, nadzieją i doświadczeniem.

Konferencję wygłosi duszpasterz Ogniska ks. Wojciech Ignasiak.

Zapraszamy wszystkich, którzy szukają wsparcia gdy ich małżeństwo

przeżywa kryzys, są w separacji czy po rozwodzie, ale wierzą

w nierozerwalność sakramentu małżeństwa.

Z Bożą pomocą wszystko jest możliwe,

choćby po ludzku nie miało to sensu.

Zobacz na mapie gdzie się spotykamy – https://goo.gl/qiKGTR

Zapraszamy na najbliższe spotkanie Ogniska Wspólnoty Trudnych Małżeństw SYCHAR w Katowicach w środę 20 GRUDNIA 2017 r.

Rozpoczynamy o godzinie 18.00 Mszą Świętą, a po jej zakończeniu spotykamy się w Ośrodku Profilaktyczno–Szkoleniowym im. ks. Franciszka Blachnickiego, ul. Gawronów 20 (obok kościoła) gdzie będziemy dzielić się swoją siłą, nadzieją i doświadczeniem.Tematem spotkania będzie kontynuacja „Języków Miłości”.

Zapraszamy wszystkich, którzy szukają wsparcia gdy ich małżeństwo przeżywa kryzys, są w separacji czy po rozwodzie, ale wierzą w nierozerwalność sakramentu małżeństwa.

Z Bożą pomocą wszystko jest możliwe, choćby po ludzku nie miało to sensu.

Jak zawsze od 5 LAT w trzecią środę miesiąca zapraszamy na Mszę Świętą o godzinie 18:00 w Parafii Św.Michała Archanioła w Katowicach a po Eucharystii spotykamy się w Ośrodku im.Blachnickiego na ulicy Gawronów 20. Konferencje wygłosi ks. Wojciech Ignasiak a potem podzielimy się swoją siłą,nadzieją i doświadczeniem.

Zapraszamy wszystkich którzy szukają wsparcia,gdy ich małżeństwo przezywa kryzys,są w separacji czy po rozwodzie,ale wierzą w nierozerwalność Sakramentu Małżeństwa.

Z BOŻĄ POMOCĄ WSZYSTKO JEST MOŻLIWE,CHOĆBY PO LUDZKU NIE MIAŁO TO SENSU

Serdeczne podziękowania dla Maćka za służbę moderatora, za to że Byłeś,Jesteś i Będziesz, za poświęcony czas, dobre słowo i wsparcie. Życzymy Błogosławieństwa Bożego,Pogody Ducha oraz tego by dobry Pan towarzyszył Ci na wszystkich drogach Twego Życia…Wdzięczne Sycharki

Kronika